Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

“ Spotkanie ze znajomymi to przyjemność i przyjemność ”

Obóz treningowy Czarnych Diabłów rozpoczął się w ten piątek w Biscau we Francji. Mimo organizacji grupa to nic innego jak wakacje z napiętym grafikiem. „Nie ma czasu na lody” – śmieje się Thomas Deanst.

Tak więc 29, 10 i 11 kwietnia belgijska reprezentacja seniorów na XV rozpoczęła trzydniową podróż do Landus i Piscaros.

34 graczy zaproszonych na to spotkanie będzie wiedziało, jakie szczęście im dopisało. „Co myślimy o tym stażu? Po pierwsze, to przyjemność. Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi, że znów się widzimy” – mówi Thomas Dynest. „W obu przypadkach jesteśmy uprzywilejowani pod względem obecnych warunków zdrowotnych. Nawet gdybyśmy byli w bańce na Piscoros, moglibyśmy trochę wyciągnąć z naszych wyrafinowanych bąbelków, ale moglibyśmy trenować, co jest rzadkością z wyjątkiem Belgii i Francji na pewien poziom ”.

Kryzys zdrowotny w oczywisty sposób komplikuje przygotowanie demonów i dodatkowo podkreśla znaczenie tego zatrudnienia. „Fizyczne przygotowanie i kontynuacja to kompletny program. Więc nie pracujemy tutaj fizycznie, ale raczej pracujemy nad treścią i programem sportowym. Sesje treningowe są dłuższe. Jest 2 nad ranem, 14:00, 1 godzina połączona i 1 godzina między kolejną trzecią Kwatera jest podzielona. Jest wiele do zobaczenia i przemyślenia ”, wyjaśnia Thomas Deanst, który w piątek doznał lekkiej kontuzji łydki w wyniku udziału w meczu z Batawianami.

Rozumiemy: Czarne Diabły nie są bezczynne na południu Francji. „Nie jesteśmy na wakacjach. Nie mamy czasu na lody. Mamy 48 godzin treningu na miejscu. Niektórzy zawodnicy wyjeżdżają o 3:30 w piątki i wyjeżdżają w niedzielne popołudnia. Jesteśmy tutaj w pracy i wykonujemy dużo pracy ”.

Wysłane przez Belgijskie rugby Pewno Sobota, 10 kwietnia 2021 r

READ  Liczący 5000 lat zamek został przypadkowo odkryty w Polsce