Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Pound stawia czoła przerażającemu „Pierścieniu Śmierci”

Pound stawia czoła przerażającemu „Pierścieniu Śmierci”

Wraz ze spadkiem liczb funt spadł do najniższego poziomu od dwóch lat, po czym w piątek nieznacznie odbił. Jednak groźba stagflacji w Wielkiej Brytanii – przerażająca kombinacja wysokiej inflacji i stagnacji gospodarczej, ostatnio widziana w latach 70. – teraz jest ogromna. Dlatego niektórzy handlowcy spodziewają się pierwszego trwałego spadku funta brytyjskiego poniżej 1,20 USD od 1985 roku.

Biorąc pod uwagę, jak szybko funt spadł w ciągu ostatniego miesiąca, toczy się nawet otwarta debata, że ​​brytyjska waluta może wkrótce spaść niemal do parytetu – jeden funt równa się jednemu dolarowi.

Oczywiście funt szterling jest pod presją po części ze względu na siłę amerykańskiej waluty – która w zeszłym tygodniu osiągnęła nowy szczyt od 20 lat, w obawie, że działania banku centralnego mające na celu walkę z inflacją na całym świecie ustabilizują globalny wzrost i pobudzą dolara . Odwołaj się jako bezpieczna przystań.

Inflacja w USA nieznacznie spadła, jak dowiedzieliśmy się w zeszłym tygodniu, do 8,3% w kwietniu z 8,5% w poprzednim miesiącu. Jako wiodący światowy producent zarówno żywności, jak i energii, Ameryka jest mniej narażona niż Europa Zachodnia na gospodarcze skutki wojny na Ukrainie.

Od początku roku dolar korzystał jednak z przepływów inwestycyjnych „ucieczka do jakości”, ponieważ przyczyny napięć nasiliły się – wpływ szczepu Omicron i ponowne pojawienie się chińskich zerowych ograniczeń dla wirusa Covid ograniczenia wzrostu drugiej co do wielkości gospodarki świata, a także wojny na Ukrainie.

Warto jednak zauważyć, że funt stracił na wartości od połowy kwietnia, nie tylko w stosunku do dolara, ale także w stosunku do innych walut, przy czym funt spadł o około 3% w stosunku do euro.

Wielka Brytania powinna już być w trakcie ożywienia po zamknięciu, z prognozami oficjalnego wzrostu PKB na 2022 r. do 6% pod koniec marca. Niecałe dwa miesiące później Wielka Brytania zmierza w kierunku najwolniejszego wzrostu i najwyższej inflacji w każdej gospodarce G7 – w warunkach podwyższonej niepewności politycznej. Jeśli chodzi o rynki walutowe, jest to nieatrakcyjna kombinacja.

READ  Jak radziła sobie polska gospodarka w czerwcu?

Niedawna wyprzedaż funta szterlinga nastąpiła pomimo tego, że na początku tego miesiąca Komitet Polityki Pieniężnej Banku Anglii po raz czwarty na tak wielu posiedzeniach podniósł stopy procentowe z 0,75 do 1%, co jest najwyższą wartością od 13 lat. Wyższe oprocentowanie generalnie sprawia, że ​​waluta jest bardziej atrakcyjna, ponieważ zysk jest wyższy – ale funt szterling jest w dół.

Powodem jest to, że rynki oczekiwały wzrostu nie o 25, ale o 50 punktów bazowych do 1,25% – wraz z silnym sygnałem kilku nadchodzących podwyżek stóp.

Jednak gubernator Andrew Bailey i jego zespół tego nie zapewnili, jednocześnie nie sygnalizując początku prób powstrzymania znacznie rozszerzonego bilansu Banku Anglii – tzw. łagodzenie. Widzieliśmy to od globalnego kryzysu finansowego w 2009 r. Połowa tej ogromnej ekspansji gotówkowej pochodziła od pandemii Covid, częściowo wykorzystywanej na opłacenie wakacji, pożyczek na wsparcie biznesu i innych środków związanych z zamknięciem.

W rzeczywistości rynki finansowe nie są obecnie jasne, czy Bank Anglii jest bardziej zainteresowany walką z inflacją – co ma być jego mandatem – czy też zabija, aby uniknąć recesji. W końcu urzędnicy bankowi spędzili miesiące zaprzeczając, że inflacja jest poważnym problemem, podając presję cenową w Wielkiej Brytanii jako „tymczasową” do końca zeszłego roku – po miesiącach spreadów progowych i innych sygnałów rynkowych ostrzegających, że inflacja wkrótce wzrośnie.

Z tego powodu, jak wielokrotnie podkreślano w tej rubryce, wiarygodność banku jest teraz poważnie kwestionowana, a także jego szersza niezależność.

A w czasach kryzysu brak wiarygodności ma duże znaczenie.

Funt szterling jest obecnie zagrożony wpadnięciem w „cykl zagłady”, biorąc pod uwagę, że spadek funta prowadzi do droższego importu, zwiększając presję na wzrost cen. Wynikający z tego wzrost inflacji pcha funta dalej w dół, tworząc spiralę spadkową.

READ  Piżmo naganiaczy postępów Starlink w miarę kosztów, przeszkody w popycie utrzymują się

Wielka Brytania jest szczególnie narażona na to ryzyko, biorąc pod uwagę jej duże uzależnienie od importu. W pierwszym kwartale tego roku deficyt w handlu towarami i usługami zwiększył się z 14,9 mld funtów do 25,2 mld funtów, jak wynika z oficjalnych danych z zeszłego tygodnia.