Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Piękny osioł: Jerzy Skolimowski w swoim filmie o osiołku, który olśnił Cannes | Kino

IWeteran reżyser Jerzy Skolimowski wyjaśnia, jak został zaklinaczem tyłków. „Nawiązuję bliską więź ze zwierzęciem” — mówi. „Za każdym razem, gdy nie robiłem nic innego, siadałem z osłem. Przyglądałem mu się uważnie, oko w oko. Rozmawiałem z osłem, słodko przemawiałem do jego uszu. Cały wolny czas spędzałem z osłem. ” Istnieje powód, aby opisać to wzajemne powiązanie gatunków: Skolimowski ma zamiar wypuścić swój wspaniały nowy film, w którym głównym bohaterem jest osioł — właściwie to tylko praca; Po prostu zatytułowany EOZaprojektowany, aby naśladować ryczenie osła.

Skolimowski, lat 84, zobowiązuje – „Ee-oh! Ach!” – ale wydaje się nieświadomy pełnego zakresu sentymentów związanych z osłami, które bez wątpienia podążą ścieżką jego filmu, przynajmniej w Wielkiej Brytanii. On i jego żona — współautorka i producentka EO Ewa Piaskowska — mogą wiedzieć trochę o uwielbieniu osłów w Wielkiej Brytanii, ale mogą nie być tego świadomi. 60 milionów funtów (głównie w zapisach) zostało przekazane Donkey Sanctuary w Devon w zeszłym roku. Jeśli choć ułamek tych pieniędzy trafi do box office, Skolimowski może mieć duży przebój.

„E-och!” … jedna z końskich gwiazd EO. Zdjęcie: TCD/Prod.DB/Alamy

Gdyby to zrobił, byłoby to dawno temu. Ostatni raz Skolimowski zrobił podobny szum komercyjny we wczesnych latach 80. w Overtime, kiedy namówił Jeremy’ego Ironsa, by zagrał (nieco nieprawdopodobnego) polskiego budowniczego, który robi przeciwieństwo Auf Wiedersehen Pet, kierując ekipą robotników. utknął w Wielkiej Brytanii po ogłoszeniu stanu wojennego w domu. Niewątpliwie tło polityczne, szalejące w Polsce antykomunistyczne protesty, dodało filmowi dodatkowego ładunku. Ale wpisywała się w środkowy okres niezwykle bogatej kariery Skolimowskiego spędzonej w Wielkiej Brytanii, która obejmowała przyszłe kultowe klasyki. Głęboki koniec i Brawo. A wszystko to po tym, jak zasłynął w polskiej Nowej Fali lat 60., pisząc i grając w filmach dla rodaków Andrzeja Wydy i Romana Polańskiego, zanim nakręcił własną truffautowską serię filmów o młodym człowieku, bardzo podobnym do Skolimowskiego, gdy zmaga się z życiem w wojennej Polsce.

W rzeczywistości, jak mówi Skolimowski, to właśnie jego wczesne polskie filmy sprowadziły go na ścieżkę osła, zachęcając go do pójścia i obejrzenia filmu, który najbardziej go przypominał: skupionej na osiołku medytacji Roberta Bressona z 1966 roku. Au Hasard Balthazar. jego drugi film PieszyMówi, że jego film został wybrany przez magazyn Cahiers du Cinéma jako drugi najlepszy film 1966 roku; Poszedł więc zobaczyć się z osobą, która go bił. „To był jedyny raz, kiedy oglądając film miałem łzy w oczach” – mówi. „Nigdy wcześniej ani później. Zwykle oglądam rzeczy jako profesjonalista, patrzę, jak są zrobione i nie pozwalam, by mną kierowały emocje. Ale wielką lekcją, której nauczył mnie Bresson, jest to, że zwierzęca postać może poruszyć widza silniej niż wielki ludzki dramat”.

Skolimowski i Piaskowska odrzucają sugestie, że EO ma zbyt wiele wspólnego z Au Hasardem Balthazarem – osłem czy nie. Właściwie robiliśmy wszystko, żeby od tego uciec” – mówi Skolimowski. „Film Bressona osadzony jest w jednym miejscu, a nasz ma strukturę filmu drogi. Bresson był prosty, cały film został nakręcony” z jednym obiektywem. Po prostu nie mogłem tego zrobić: mam kolory i ruchy.” Aparat i różne lokalizacje. Piaskowska mówiła o emocjonalnej zawartości EO: „Film Bressona był ćwiczeniem intelektualnym, lekcją etyki. Tu chodzi o uczucia”.

Jeremy Irons ze Skolimowskim na planie dogrywki.
Jeremy Irons ze Skolimowskim na planie dogrywki. Zdjęcie: Everett Collection Inc/Alamy

Zastanawiam się jednak, jak uzyskać występ od osła? „To nie gra aktorska, to jest najważniejsze” – mówi Piaskowska. Skolimowski mówi, że każda scena jest kręcona z punktu widzenia osła, a także z bardziej obiektywnego punktu widzenia „mistrza”. „To było niesamowite zobaczyć na ekranie, jak kręciliśmy, jak inaczej wygląda to oczami osła. To po prostu nadaje dodatkowy wymiar znaczeniu.” Wykorzystano cztery prawie identyczne sycylijskie osły, a także kilka podstawowych technik sparingowych zwierząt: jeśli chcieli sfotografować osła poruszającego się z punktu A do B, mówi Skolimowski, umieściliby samicę osła w punkcie B, a samca osła w punkcie A, samiec z pewnością będzie się odpowiednio poruszał. „Osły są notorycznie uparte i głupie – uparte tak, czasem bardzo uparte – ale głupie, nie”.

Tu przydał się ośli szept Skolimowskiego. „Moja technika reżyserowania polegała na tym, aby być jak najbliżej zwierzęcia”. Sposób, w jaki to mówi, było to praktycznie przeżycie duchowe. „Miałem bardzo dziwne wrażenie. Czułem, że osioł czuje to samo – nazwałbym to uczuciem współistnienia. W tym momencie jest nas dwóch: oto jesteśmy, ty i ja, ja i ty. zobaczyć coś bardzo specyficznego w ośle oku i dlatego tak często używamy tego w filmie.” „.

Sukces EO – obejmujący dotychczas Nagrodę Jury w Cannes, nominację dla najlepszego reżysera podczas Europejskich Nagród Filmowych oraz nominację Polski do Oscara dla najlepszego międzynarodowego filmu – jest tym bardziej niezwykły, że Skolimowski odszedł od kręcenia filmów na początku lata 90. , by powrócić do reżyserowania po 17 latach w 2008 roku, z Piaskowska na pokładzie jako scenarzystka i koproducentka. „To było proste” – mówi. „Zrobiłem film, z którego byłem tak niezadowolony, że czułem się zdradzony. To był zły wybór i został zrobiony w tak zły sposób. Nie musimy wymieniać tytułu.” (Nie trzeba wiele detektywistycznej pracy, żeby ustalić, że chodzi o Ferdydurke, adaptację kultowej powieści Witolda Gombrowicza z 1991 roku). Zamierzał zrobić sobie tylko rok lub dwa przerwy, mówi Skolimowski, ale malarstwo było dla niego na tyle satysfakcjonujące, że mógł się rozwijać jako alternatywna kariera: „Bardzo szybko zrobiłem postępy: zacząłem robić wystawy, zacząłem sprzedawać obrazy. To naprawdę zachęciło mnie do ciężkiej pracy”. i odmłodzić moją sztukę. ”Potem wracam do robienia filmów”.

Ciężki do wynajęcia... Skolimowski (z prawej) z Isabellą Rossellini i Michaiłem Barysznikowem w Białych nocach (1985).
Ciężki do wynajęcia… Skolimowski (z prawej) z Isabellą Rossellini i Michaiłem Barysznikowem w Białych nocach (1985). Zdjęcie: Kolekcja kinowa/Alamy

Skolimowski nie wydaje się zbytnio zainteresowany wyjaśnieniem, w jaki sposób jego uderzające obrazy wpływają na charakterystyczną oprawę wizualną EO — odważne kolory, płynne improwizowane ruchy kamery, halucynacyjne obrazy snów — ale chętnie porozmawia o jednym ze swoich nieprawdopodobnych projektów, Paskudna rosyjska rola w filmie o superbohaterach The Avengers. „To było dla mnie jak egzotyczna wycieczka, jak wyprawa w Himalaje” – mówi. Myśli, że zaproponowano mu tę pracę — gdzie będzie przewodniczył próbie torturowania Czarnej Wdowy Scarlett Johansson i zostanie nieźle poobijany za swoje kłopoty — z powodu swojej roli oficera KGB w połowie lat 80. w Białych nocach, baletowym dysydenckim dramacie z udziałem Michaiła Barysznikowa („Oni muszą być na liście jakiegoś złego faceta”). Rosjanie”).

Mówi, że przyjął tę rolę „z ciekawości”. „Nigdy wcześniej nawet nie byłem na planie tak dużej produkcji. Z pewną ciekawością obserwowałem styl pracy, procedury i dyscyplinę. Inna skala, prawie inne podejście. To była fabryka – fabryka produkująca doskonały produkt, który już zaplanowane co do ostatniego elementu i gotowe. ”Wykonywanie tego skrupulatnie. Nigdy nie mogłem tego zrobić: zawsze jestem otwarty na coś, co się dzieje, na improwizację”.

Poza wszystkim innym EO jest pomnikiem zaangażowania Skolimowskiego w improwizację, jego umiejętności manipulowania zwierzętami i tworzenia niezwykłych wizualizacji, które wydają się szybko się poruszać. Mówi, że jego głównym planem było wykorzystanie filmu do „przemycenia” wiadomości o jego horrorze znęcania się nad zwierzętami (choć nie na tyle, by uczynić go w pełni weganinem, jak się okazuje). Mówi: „Myślę, że ten film dowodzi, że został nakręcony całym sercem. Naprawdę zaangażowaliśmy się emocjonalnie i te uczucia są obecne na ekranie. To będzie sukces tego filmu: nie liczba widzów czy kasa , ale ludzie będą poruszeni faktem, że są żywymi istotami i pięknymi stworzeniami”.

READ  Linda Evangelista oszałamia podczas pierwszej pracy modelki, odkąd nieudana operacja plastyczna pozostawiła ją „oszpeconą”