Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

„Mus być odpowiedzialny”: „obrzydliwa” notatka pozostawiona na przedniej szybie po kolizji

Kierowca ujawnił swój szok, gdy odkryła notatkę pozostawioną na jej przedniej szybie przez innego kierowcę przepraszającego za uderzenie w jej samochód, ale nie podała swoich danych. obraz / 123rf

Kierowca ujawnił swój szok, gdy odkryła notatkę pozostawioną na jej przedniej szybie przez innego kierowcę przepraszającego za uderzenie w jej samochód, ale nie podała swoich danych.

Do wypadku doszło w piątek rano w Croydon w Melbourne. Kobieta zaparkowała samochód po drugiej stronie ulicy od kawiarni Blackworth, popijając kawę.

Znalazła notatkę po powrocie.

„Przepraszam, że uderzyłeś w swój samochód, nie możesz zapłacić za naprawy” – brzmiało.

Chcąc znaleźć tożsamość drugiego kierowcy, kobieta udała się do lokalnej grupy na Facebooku, aby wyjaśnić sytuację.

Notatka została wysłana do lokalnej grupy na Facebooku po kolizji.  Zdjęcia z Facebooka
Notatka została wysłana do lokalnej grupy na Facebooku po kolizji. Zdjęcia z Facebooka

„Zauważyłam tę uroczą notatkę, którą zostawili na mojej przedniej szybie, kiedy jechałam do domu” – powiedziała w poście na Facebooku.

„Niestety w kawiarni/sklepie nie ma kamer, ale kilka osób siedzących na zewnątrz i jedzących śniadanie mogło widzieć osobę, która umieszcza notatkę na moim samochodzie.

„Jeśli ktoś zobaczy, że to się dzieje i jest w stanie uzyskać szczegółowe informacje na temat samochodu innych osób itp., Naprawdę byłbym wdzięczny za twoją wiadomość!”

Spekulowała również, że osoba pozostawiła notatkę tylko dlatego, że ludzie ją oglądali.

Inni użytkownicy Facebooka skrytykowali ten akt.

„Wstyd. Nie możesz tego znieść?

Inny skomentował: „Ludzie przeżywają ciężkie czasy, ale nadal powinni być w stanie brać odpowiedzialność za swoje błędy. Co za rozczarowanie”.

Inny powiedział: „To zachowanie prawdziwego psa”.

READ  Wybory w połowie kadencji w USA w 2022 r.: Trump wezwał do milczenia o kandydowaniu na prezydenta i trzymania się z dala od wyścigu w Gruzji