Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Kapitan Wellington Phoenix przerywa suszę bramkową w wygranym 2: 1 meczu z Central Coast Mariners

Na Sky Stadium, Wellington: Wellington Phoenix 2 (Alex Rover 32′, Oscar Zawada 40′) Marynarze Środkowego Wybrzeża 1 (Nkolulu Beni 90 + 2′). HT: 2-0

tłum: 5543

Kapitan Wellington Phoenix, Alex Rover, zakończył 10-letnie oczekiwanie na zdobycie swojego pierwszego gola w A-League, który zapewnił jego drużynie miejsce w pierwszej czwórce.

Rover strzelił swojego pierwszego gola w swoim 107. występie dla klubu, a polski napastnik Oskar Zawada strzelił trzeciego gola w takich meczach, gdy Phoenix kontynuował wzrost w połowie sezonu, wygrywając u siebie 2: 1 i awansując na drugie miejsce. Marynarze Wybrzeża.

Wynik, trzecie zwycięstwo Phoenix w skarbcu, podniosło ich na trzecie miejsce w zatłoczonej tabeli ligowej, zaledwie dwa punkty za niedzielnymi przeciwnikami, siedem za liderami rozgrywek Melbourne City i mocno na obrazie play-off.

„Jestem zachwycony. Alex był pełen energii, co widać po jego świętowaniu, jak daleko został wyrzucony z boiska po zdobyciu bramki. Cieszę się z niego i pomógł zespołowi osiągnąć oczekiwany przez nas wynik” – powiedział trener Jofuk Talay.

Phoenix wraz z kolegami z drużyny świętuje Alexa Rovera po zdobyciu gola przeciwko Mariners.

Hagena Hopkinsa/Getty Images

Phoenix wraz z kolegami z drużyny świętuje Alexa Rovera po zdobyciu gola przeciwko Mariners.

Sprawy zrobiły się gorące, gdy gracze i personel z obu drużyn zbiegli się po tym, jak napastnik Mariners, Nektarios Triantis, grzebał lewą ręką bramkarza Phoenix, Ole Seala, wysokim butem podczas rzutu od bramki tuż przed końcowym gwizdkiem.

Długo oczekiwany gol Rovera padł w 32. minucie, kiedy pomocnik pojawił się na tylnym słupku i po krótkim rzucie rożnym pomiędzy Claytonem Lewisem a Davidem Ballem wyprowadził Josha Lawsa na prowadzenie.

Odkupiony przez Rovera Al Faraha po przerwaniu trwającej bramkę suszy, przebiegł 50 metrów, aby świętować z trenerem Ufukiem Talayem i rezerwowymi, po czym wskazał strefę żółtej gorączki, gdzie śpiewano pieśni „The Roofie is on fire”.

Podczas passy zwycięstw Phoenixa w minigrach był jeden wspólny motyw: Zawada znalazł koniec sieci.

Zawada podwoił przewagę Phoenixa w 40. minucie, strzelając z bliskiej odległości po kolejnym dośrodkowaniu Callana Elliotta.

Gol Zawady był jego piątym w sześciu meczach i szóstym w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Bouzidara Kreifa jako czołowego strzelca Phoenix i dorównując jego najbardziej płodnemu sezonowi jako zawodowy piłkarz.

A Mariners eksplodowali po zdobyciu drugiego gola, wierząc, że napastnik Marco Toilo został sfaulowany przed prowadzeniem. Być może ich skargi były uzasadnione.

Tulio przechwycił piłkę wysoko na boisku po tym, jak Cel przypadkowo podał piłkę bezpośrednio do niego, gdy próbował zagrać od tyłu.

Ale Tulio zakrztusił się o posiadanie zaraz po tym, jak Clayton Lewis skręcił mu plecy.

Mariners zdołali cofnąć jedną bramkę przez Benny’ego Nkolulu w drugiej minucie przerwy po wystrzeleniu piłki do przodu, aby zakończyć pas startowy.

Ale Phoenix zdołał się utrzymać.

Phoenix otrzymał rzut karny na początku gry, kiedy Lucas Morages został pokonany przez All White Storm Row.

Sędzia Casey Ripplett zasygnalizowała punkt, po czym zmieniła swoją decyzję i zamiast tego wykonała rzut wolny po długiej analizie VAR, która wykazała, że ​​kontakt miał już miejsce poza polem karnym.

Zanim Nkolulu strzelił gola, największe szanse Mariners przypadły nowemu nabytkowi, Christianowi Theharosowi.

Odważnym uderzeniem uderzył w słupek spoza pola karnego, tuż przy linii bocznej, a kolejny strzał z bliskiej odległości został zablokowany przez Stephena Ujarkovicia na linii.

Phoenix będzie dążyć do czterech zwycięstw z rzędu, gdy w sobotę będą gościć Perth Glory w Palmerston North.

READ  Puchar Świata w Krykiecie Kobiet: rejs po rzece White Fern, aby wygrać z Indiami