Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Poskromienie hiperinflacji może zmusić Bank Anglii do załamania gospodarki

Poskromienie hiperinflacji może zmusić Bank Anglii do załamania gospodarki

W USA Rezerwa Federalna podniosła stopy procentowe o 0,5 sztuki do 1 sztuki Środa. Rynki szacują dalsze wzrosty o ponad 2 punkty procentowe w tym roku i więcej w przyszłym roku.

Ale chociaż Fed pokazał, że może przynajmniej ograniczyć luzowanie ilościowe i w razie potrzeby podnieść stopy procentowe (choć bardzo powoli, a nie do „normalnych” poziomów), Bank Anglii jeszcze nie zdał tego samego testu.

W końcu Fed wpadł w „napad złości” w 2013 roku, kiedy ówczesny prezydent Ben Bernanke ostrzegł rynki, że w pewnym momencie zacznie ograniczać swój program luzowania ilościowego i wywoła masową wyprzedaż obligacji skarbowych i aktywów rynków wschodzących . Po pewnym opóźnieniu Fed już obniżył i podniósł stopy procentowe.

Bank Anglii, który w tym samym okresie zajmował się Brexitem, nigdy nie podniósł stóp procentowych powyżej minimalnego poziomu. I chociaż Fed ogłosił teraz plan zakończenia luzowania ilościowego – i to w szybszym tempie niż w latach 2014-2015 – nie zrobił jeszcze nic w tym rodzaju, mimo że jego bilans jest obecnie równy prawie połowie brytyjskiego PKB .

Już latem ubiegłego roku bezczynność banku zaczęła spotykać się z wyraźną krytyką.

Grzecznie sformułowany 68-stronicowy raport Komisji Spraw Gospodarczych Izby Lordów (w tym byłego gubernatora Mervyna Kinga jako członka) stwierdzał, że bank nie zna wpływu luzowania ilościowego, nie jest w stanie określić, czy pomógł w wypełnieniu swojego mandatu i czy nie dyskutować, jak i kiedy się to skończy, tworząc znacznie bardziej pozytywne badania na temat luzowania ilościowego niż samodzielna praca i „obroniła się” przed dyskusją o jego szkodliwych skutkach.

Z kolejnym kryzysem w łańcuchu dostaw trwają prace Ponieważ Chiny zamykają i operują dużą częścią swojej gospodarkiJednak wpływ spuścizny znacznego poluzowania ilościowego na ceny będzie się tylko pogłębiał, jednak żadna z tych kwestii nie została rozwiązana od czasu publikacji raportu.

READ  Emirates News Agency - Abu Dhabi Chamber chce wzmocnić współpracę z polskimi przedsiębiorcami

Zamiast tego mandat banku, który nominalnie ma jedynie utrzymywać inflację na poziomie 2 procent, wydaje się z roku na rok coraz bardziej skomplikowany. Ostatnim zadaniem, które Skarb Państwa powierzył w ostatnich latach, było opracowanie sposobu zmuszenia rynków finansowych do ekologizacji, pomagając podnieść koszt kapitału na inwestycje w paliwa kopalne, projekt, który może jeszcze bardziej podnieść koszty dla konsumentów.

Do tego dochodzi obowiązek utrzymania stabilności finansowej po 2008 r., w imieniu którego bank jest bezpośrednio zaangażowany we wszelkiego rodzaju decyzje podejmowane przez banki prywatne, takie jak ocena ryzyka swoich klientów.

W tym kontekście bank zaczął w 2014 r. mówić kredytodawcom hipotecznym, że powinni sprawdzić, czy aspirujący nabywcy domów nadal będą mogli pozwolić sobie na spłatę kredytu hipotecznego, jeśli stopy procentowe banków wzrosną o 3 punkty procentowe. To, jak zauważysz, jest tylko nieznacznie więcej niż kwota, o którą rynki spodziewają się wzrostu cen.

W rządzie, jak Premier zauważył podczas wywiadu telewizyjnego w tym tygodniu Kiedy powiedział, że odsetki nie mogą wzrosnąć z powodu ryzyka napędzania inflacji i wyższych stóp procentowych, istniała głęboka obawa, że ​​spłaty kredytów hipotecznych mogą wzrosnąć.

Spowoduje to nie tylko spowolnienie całej gospodarki, ponieważ gospodarstwa domowe z największymi oszczędnościami odnotowują największy wzrost kosztów. Dotknie to szczególnie tych, którzy mogą głosować na Partię Konserwatywną.

Jestem więc pewien, że to zupełny zbieg okoliczności, że kilka miesięcy temu Bank Anglii ogłosił plan konsultacji w sprawie zniesienia wymogu trzyczęściowego testu warunków skrajnych dla kredytodawców hipotecznych. W tym tygodniu spodziewane jest złagodzenie przepisów, podobnie jak spodziewany jest wzrost stóp procentowych.

Innymi słowy, bank może jedną ręką poradzić sobie ze stagnacją monetarną, a drugą zostawić to. Dzieje się to w czasie, gdy ceny domów wzrosły o 10% w ciągu jednego roku, w tempie ostatnio obserwowanym w 2007 roku.

READ  Urban i Von der Leyen rywalizują o fundusze na odbudowę z Unii Europejskiej

Tymczasem należy wziąć pod uwagę pozłacany rynek. Biuro ds. Odpowiedzialności Budżetowej zauważyło w zeszłym roku, że jednym ze szkodliwych skutków luzowania ilościowego jest to, że sprawia ono, że finanse publiczne są bardziej podatne na wyższe stopy procentowe, co oznacza, że ​​każdy 1 punkt procentowy wzrostu stóp procentowych powoduje wzrost spłat odsetek od długu o 20,8 mld GBP lub 0,8 mld szt. PKB.

Pojawia się też pytanie, kto kupiłby te wszystkie złote obligacje, gdyby bank zaczął je sprzedawać i co by to oznaczało dla polityki fiskalnej. Jak wskazano w zeszłym roku w raporcie Lordsa, rynki szeroko zinterpretowały masową ekspansję luzowania ilościowego po Covidie niemal jednoznacznie jako ruch mający na celu sfinansowanie potężnego bodźca fiskalnego rządu – który, jeśli to prawda, byłby bezpośrednio sprzeczny z mandatem banku. Bank oczywiście temu zaprzecza.

Nie sugeruję zdradzieckiego spisku polityków i ekonomistów, by ignorować inflację. Ale im dłużej się przyglądałem, stawało się jasne, że bank zawędrował głębiej w niezręczne terytorium polityczne.

Jej mandat do kontrolowania inflacji może wymagać wywołania recesji poprzez ostre zaostrzenie polityki pieniężnej. Ale wszelkiego rodzaju inne priorytety zmierzają w innym kierunku.

Czy to nic dziwnego, że politycy nadal trzymają się idei, że inflacja zniknie bez bolesnych działań z ich strony? Czy to nie dziwne? Właśnie tego zjawiska ma zapobiegać niezależność banku centralnego.