Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Hej Rosja, zabierzemy twoich niezadowolonych naukowców

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, wieloletnia współpraca między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, stała się geopolitycznym futbolem po inwazji na Ukrainę.

Dostawca / NASA

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, wieloletnia współpraca między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, stała się geopolitycznym futbolem po inwazji na Ukrainę.

Peter Griffin jest niezależnym pisarzem naukowym i technologicznym. Był dyrektorem założycielem Naukowe Centrum Mediów i redaktorem założycielem Sciblogs.pl

Opinia: Wojna na Ukrainie ma poważne reperkusje dla światowej społeczności naukowej.

Chociaż gospodarka Rosji zbliżona jest do włoskiej, zawsze miała duże możliwości w zakresie badań naukowych, zwłaszcza w dziedzinie fizyki wysokich energii, matematyki, astronomii, technologii kosmicznej i inżynierii.

Niestety, część tej technicznej zdolności do produkcji bomb cieplnych i innych przerażających innowacji rzekomo wprowadzonych na ukraińską ziemię została przejęta.

Czytaj więcej:
* Poważne awarie w systemie fluorkowym Wellington
* Popychanie do szczęścia powoduje nieszczęście
* Sztuczne macice mogą pomóc wcześniakom
* Centralny Radar Kosmiczny Otago wykrywa szczątki z „nieodpowiedzialnego” rosyjskiego testu rakiet antysatelitarnych

Jednak rosyjscy naukowcy są mocno zaangażowani w łagodniejsze projekty naukowe na całym świecie, w tym ogromny projekt syntezy jądrowej ITER we Francji i zderzacz cząstek CERN na granicach Francji i Szwajcarii.

Współpraca z Rosjanami została zamrożona. Najbardziej agresywne pod tym względem były Niemcy, odcinając wszelkie finansowanie rosyjskich projektów badawczych.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna reprezentuje 30-letnią współpracę między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Nie podlega obecnym sankcjom wobec Rosji.

Ale to nie przeszkodziło mu stać się geopolityczną piłką nożną po inwazji.

Dmitrij Rogozin (z lewej), szef rosyjskiej firmy kosmicznej Roscosmos, na zdjęciu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką powiedział, że Rosja może wycofać swoje poparcie dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej z powodu międzynarodowych sankcji przeciwko Ukrainie.

Michaił Klementiew

Dmitrij Rogozin (z lewej), szef rosyjskiej firmy kosmicznej Roscosmos, na zdjęciu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką powiedział, że Rosja może wycofać swoje poparcie dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej z powodu międzynarodowych sankcji przeciwko Ukrainie.

Rosyjski szef kosmosu Dmitrij Rogozin agresywnie tweetował w zeszłym miesiącu, że Rosja rozważy anulowanie swojego poparcia dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w związku z sankcjami. To byłoby problematyczne.

Podczas gdy Amerykanie nie polegają już na rosyjskiej rakiecie Sojuz do transportu astronautów do i ze stacji kosmicznej, rosyjska agencja kosmiczna Roscosmos jest odpowiedzialna za kluczowe aspekty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, w tym jej systemy kontroli napędu.

Rosja ma tyle samo do stracenia, co Stany Zjednoczone, porzucając Międzynarodową Stację Kosmiczną. Ale przyszłość eksploracji kosmosu już teraz wygląda na mniej kooperatywną, ponieważ Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja planują oddzielne misje na Księżyc i Marsa.

w przeciwnym razie

Niemożność dokonania przez Moskwę znaczących postępów na Ukrainie budzi obawy, że podejmie ona drastyczne środki.

Każde przedsięwzięcie naukowe, które ma potencjał podwójnego zastosowania w zastosowaniach wojskowych, będzie zazdrośnie strzeżone w przyszłości, z wyłączeniem otwartej, nieideologicznej współpracy, która charakteryzowała naukę w ciągu ostatnich 30 lat.

Niestety, to samo coraz częściej wydaje się dotyczyć miejsca Chin w świecie nauki.

To cios w międzynarodową flagę. W przypadku Rosji pojawia się, gdy sektor nauki zaczyna się odbudowywać po latach niedofinansowania i zaniedbań.

To tragedia dla rosyjskich naukowców, z których wielu jest przerażonych wojną na Ukrainie.

Felietonista naukowy o obiektach, Peter Griffin, mówi, że wojna na Ukrainie ma poważne reperkusje dla światowej społeczności naukowej.

Robert Kuchnia / Rzeczy

Felietonista naukowy o obiektach, Peter Griffin, mówi, że wojna na Ukrainie ma poważne reperkusje dla światowej społeczności naukowej.

W liście otwartym podpisanym przez ponad 8000 badaczy w tym kraju ubolewali, że Rosja „skazała się na międzynarodową izolację, na status państwa-pariasów”.

Zaznaczyli, że „prowadzenie badań naukowych jest nie do pomyślenia bez pełnej współpracy z kolegami z innych krajów”.

Załamanie gospodarcze, które towarzyszyło rozpadowi Związku Radzieckiego, doprowadziło do emigracji talentów naukowych z Rosji. To samo mogło się stać teraz.

Musimy zaprosić najlepszych rosyjskich naukowców do przeniesienia się tutaj, do wniesienia wkładu do naszych programów badawczych, wolnych od prześladowań i możliwości współpracy z kolegami na całym świecie.

Jeśli Władimir Putin chętnie wybiera autokrację zamiast postępu, powinien spodziewać się utraty najlepszych i najzdolniejszych. Przyjmijmy ich z otwartymi ramionami w imię nauki.

Peter Griffin jest dziennikarzem z Wellington, który zajmuje się nauką i technologią od ponad 20 lat.

READ  COVID-19: System opieki zdrowotnej Fidżi załamuje się pod presją, lekarz ostrzega