Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Ferrari Sainz wygrywa ekscytujący wyścig australijskiej Formuły 1

Carlos Sainz z Ferrari zakończył passę zwycięstw Red Bulla w Mistrzostwach Świata Formuły 1, gdy Hiszpan wykorzystał wcześniejszą emeryturę Maxa Verstappena i wygrał Grand Prix Australii zaledwie dwa tygodnie po opuszczeniu poprzedniego wyścigu w Arabii Saudyjskiej z powodu awaryjnej wycięcia wyrostka robaczkowego.

Sainz, który startował z pierwszego rzędu obok Verstappena, utrzymał swoje miejsce już w pierwszym zakręcie, jednak na drugim okrążeniu w dziewiątym zakręcie wyprzedził holenderskiego kierowcę i objął prowadzenie oraz przejął kontrolę nad samochodem po wycofaniu się rywala po dwóch okrążeniach do poważnej awarii mechanicznej.

Verstappen wygrał dwa pierwsze wyścigi sezonu Formuły 1 w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej i ma passę dziewięciu wyścigów z rzędu.

Sainz dobiegł do mety przed swoim kolegą z zespołu Charlesem Leclercem, uzyskując pierwszy wynik 1:2 Ferrari od Grand Prix Bahrajnu w 2022 r., a Lando Norris z McLarena zajął trzecie miejsce i po raz pierwszy w Albert Park stanął na podium.

Czwarte miejsce zajął jego australijski kolega z drużyny Oscar Piastri.

Wyścig zakończył się pod wirtualnym samochodem bezpieczeństwa, co zapewniło, że przez większą część ostatniego okrążenia nie było żadnych wyścigów, po tym jak kierowca Mercedesa, George Russell, uległ wypadkowi na siódmym zakręcie. Sergio Perez z Red Bulla znalazł się w pierwszej piątce, awansując tylko o jedno miejsce w stosunku do miejsca, w którym startował na szóstym miejscu, po tym, jak otrzymał karę trzech miejsc za utrudnianie Nico Hulkenbergowi w kwalifikacjach.

Sainz, który od 2025 roku zastąpi Lewisa Hamiltona w Ferrari, był zachwycony odniesieniem pomimo przeciwności losu trzeciego zwycięstwa w karierze i pierwszego od zeszłorocznego Grand Prix Singapuru.

„Czułem się tam naprawdę dobrze” – powiedział. „Oczywiście (czułem się) trochę solidny, zwłaszcza fizycznie. Nie było to najłatwiejsze, ale miałem szczęście, że jechałem mniej więcej sam, więc mogłem kontrolować prędkość, zarządzać oponami, zarządzać wszystkim .

READ  Wyścig o tytuł Premier League: Arsenal nie chce dać przewagi Manchesterowi City i Liverpoolowi

„Wiesz, życie czasami jest szalone. To, co wydarzyło się na początku roku, potem podium w Bahrajnie, potem wynik w stopce, powrót i zwycięstwo, to kolejka górska. Ale podobało mi się to”.