Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Zamki do skakania zakazane po tym, jak pięcioro dzieci zginęło w dziwnym wypadku w australijskiej szkole podstawowej

Pięcioro dzieci zginęło, a kilka innych zostało rannych w strasznym wypadku na dmuchanym zamku w szkole na Tasmanii. Wideo / Sky News

Tasmania ogłosiła zakaz używania dmuchanych zamków w szkołach publicznych po dziwnym wypadku w Devonport, w którym zginęło pięcioro dzieci.

Departament Edukacji powiedział, że zakaz będzie obowiązywał do czasu dochodzenia przeprowadzonego przez policję i WorkSafe w sprawie demontażu zamku do skakania w Szkole Podstawowej Hillcrest i przebycia go na odległość 10 metrów.

„Ministerstwo Edukacji posiada zasady i procedury dotyczące prowadzenia szeregu działań na terenach szkół. Te zasady i procedury są regularnie przeglądane i aktualizowane” – powiedział rzecznik.

„Ministerstwo Edukacji zawiesiło używanie zamkowego sprzętu do skakania do czasu poznania wyników śledztwa”.

Dmuchany zamek wzbił się na kilka metrów w powietrze wśród podmuchów wiatru.  Wiadomości ze zdjęć/ABC
Dmuchany zamek wzbił się na kilka metrów w powietrze wśród podmuchów wiatru. Wiadomości ze zdjęć/ABC

Ojciec 12-letniego Zane’a Mellora, jednego z pięciorga zabitych dzieci, powiedział, że był „całkowicie zagubiony” bez syna.

Policja zidentyfikowała 11-letnią Addison Stewart i 12-letnich kolegów Petera Dowdta, J Sheehana i Jane Marie Jones jako inne ofiary.

Troje innych dzieci znajduje się w szpitalu w stanie krytycznym, po tym, jak zostały wyrzucone z nadmuchiwanego zamku, gdy znajdował się on na wysokości 10 metrów. Inny uczeń wyszedł ze szkoły w nocy i teraz wraca do zdrowia w domu.

Do Tima, ojca Zaina [Mellor]Denita Ryder, żona Abby Zayn, powiedziała Daily Mail:

Powiedziała, że ​​Zain był „słodkim” chłopcem, którego młodsze rodzeństwo „absolutnie uwielbia”.

Ryder stworzył stronę GoFundMe, aby wspierać Tima Mellora. Do tej pory zebrała 5000 dolarów australijskich.

W czwartkowy wieczór Tim Mellor opublikował swoje zdjęcie z Zaynem w mediach społecznościowych.

„Będę za tobą tęsknił mój przyjacielu” – napisał.

Addison Stewart, 11 lat, Zane Mellor, 12 lat zginął w dziwnym wypadku.  Zdjęcia / Dostarczone
Addison Stewart, 11 lat, Zane Mellor, 12 lat zginął w dziwnym wypadku. Zdjęcia / Dostarczone

Aby pomóc matce Zane’a, Georgie Jardam, powstała osobna strona do zbierania funduszy, która zebrała 50 000 dolarów (52 900 dolarów).

„Chcielibyśmy pomóc zebrać trochę pieniędzy na pomoc [Zane’s mum] i jej rodzina w tym trudnym czasie po tragicznej stracie ich wspaniałego syna Zane’a, który był jednym z tych tragicznie zagubionych w dzisiejszym wypadku w Hillcrest Elementary w Devonport na Tasmanii” – czytamy na stronie.

READ  Covid 19: Delta zmienia zasady w miarę wzrostu epidemii NSW i Victorii

„George jest cudowną matką dla swoich trzech chłopców i zawsze stawia ich potrzeby na pierwszym miejscu. Zane był pięknym, opiekuńczym, życzliwym duchem i mierzyła się z wyzwaniami, gdy dorastała z autyzmem. [sic] Ale to nigdy nie powstrzymało go przed osiągnięciem tego, a Georgie jest jego najbardziej niesamowitą mamą, nigdy się nie poddała i była u jego boku na każdym kroku, zachęcając go, kochając i walcząc o niego.

„To wstrząsnęło wieloma ludźmi i społeczeństwem i chcemy zrobić wszystko, aby ułatwić jej życie w tym trudnym czasie”.

Ofiarami dziwnego wypadku byli piąto i szóstoklasiści świętujący zakończenie roku szkolnego, w którym się wydarzył.

Matka chłopca, którego klasa była obok Castle Jumping przed dziwnym incydentem, powiedziała, że ​​jednocześnie czuje ulgę i poczucie winy.

„Wszyscy jesteśmy tak smutni z powodu zaniepokojonych rodziców i tak winni, że czujemy również ulgę, że nasze dzieci nie zostały ranne” – powiedziała Tanya w gazecie Hobart Mercury.

„Szkoła miała też skok zamkowy z powodu rozpadu szkoły w zeszłym roku.

Jalila Jane Marie Jones, 12. Zdjęcie/przedmowa
Jalila Jane Marie Jones, 12. Zdjęcie/przedmowa

„To nasza kolejna kolej” – powiedział jej 9-letni syn.

Tamara Scott, urocza ciotka Petera Dodda, założyła GoFundMe, aby wesprzeć ojca Andrew, Petera, zbierając ponad 1600 dolarów.

Scott napisał: „Cześć, jestem Tamara, w czwartek 16 grudnia 2021 mój brat Andrew stracił syna Petera w wypadku w szkole w Devonport na Tasmanii”.

„Piotr był młodym, 12-letnim chłopcem, pełnym życia i przygód”.

Scott powiedział Daily Mail, że jej brat „był tak zdruzgotany”, że w piątek rozbił się, odbierając tornister syna.

„Poszedł dziś rano do szkoły, aby zabrać swój tornister – czuł, że musi, przytulił go i płakał” – powiedział Scott gazecie.

– Nie da się go naprawić. On i jego ojciec byli przeciwko światu.

Dla Edisona utworzono kolejną zbiórkę pieniędzy. Jej ciotka Megan Aherney napisała: „Moja siostrzenica została tragicznie ranna w wypadku w szkole podstawowej Hillcrest. Mam nadzieję, że uda mi się zebrać trochę pieniędzy dla mojego brata i szwagierki, aby pomóc w opłaceniu pogrzebu i opłaceniu rachunków, gdy będą próbować nawigować przez życie bez swojej ukochanej córki”.

READ  Covid 19: Siedemnaście krajów europejskich bije ponury rekord dla Covid-19, gdy Omicron rozpoczyna nowy rok

„Mają pod opieką córkę i kolejnego syna i mam nadzieję, że uda mi się trochę złagodzić stres związany z rachunkami.

„Wszyscy są spłukani, zawsze była miłą, starą duszą”.

Inny program zbierania funduszy GoFundMe przekroczył 1 milion dolarów, gdy Australijczycy gromadzą się wokół społeczności Devonport.

Tymczasowy pomnik przed szkołą podstawową Hillcrest w Devonport na Tasmanii.  Zdjęcie / AP
Tymczasowy pomnik przed szkołą podstawową Hillcrest w Devonport na Tasmanii. Zdjęcie / AP

Zbiórkę zorganizowała lokalna nastolatka Zoe Smith, która powiedziała news.com.au, że początkowo zamierzała zebrać tylko 1000 dolarów.

18-latka powiedziała, że ​​była zdumiona, widząc datki napływające z całego kraju, a jedna darowizna w wysokości 30 000 A$ zaskoczyła ją.

„To tragiczne wydarzenie i chociaż zebraliśmy dużo pieniędzy, żadna kwota nie zrekompensuje tego, co te rodziny straciły” – powiedziała.

„To szokujące i mam nadzieję, że zmniejszy nieco ciężar różnych kosztów… i pomoże im dostrzec światło na końcu tunelu.

„Mam nadzieję, że wiedzą, że ich społeczność stoi za nimi i że cała Tasmania i Australia są za nimi”.

Smith powiedziała, że ​​„działa na adrenalinie” od czasu rozpoczęcia zbiórki pieniędzy i że teraz przechodzi przez logistykę z prawnikiem, biorąc pod uwagę ogromną sumę ofiarowanych pieniędzy.

Powiedziała, że ​​zostanie on przekazany rodzinom dotkniętym chorobą, a nadwyżka pieniędzy zostanie przeznaczona na szkołę, aby pomóc dzieciom, które przeżyły, uzyskać potrzebne im wsparcie.

Powiedziała, że ​​choć nie zna osobiście rodzin ofiar, wpływ tragedii na „zgrane” miasto będzie odczuwalny jeszcze przez wiele lat.

„Wiele nazwisk nie zostało jeszcze opublikowanych, ale jestem pewna, że ​​wyjdą w najbliższych tygodniach, ponieważ znam przyjaciela przyjaciela. To okropne, cała społeczność była naprawdę zszokowana i zszokowana” – powiedziała.

„To bardzo małe, zwarte miasto, ale okazane wsparcie dowodzi, że wszyscy się skupiają, ponieważ wiedzą, jak ogromny wpływ wywrze na mieszkańców Devonport.

„Wpłynęło to na całą społeczność”.

Mieszkający w pobliżu Bob Smith powiedział ABC, że widział, jak skaczący zamek „wznosi się w górę”.

„Wiedzieliśmy, że coś jest naprawdę nie tak” – powiedział. „Moja żona usłyszała huk, który był bardzo bolesny.

READ  Urzędnicy wyjaśniali podwodnym falom, że możliwe, że zatopili indonezyjską łódź podwodną

„[We’re] Trochę wstrząśnięty. Powiedział: „Nie oczekuj czegoś takiego. Biedni rodzice, nie wiem, co by zrobili”.

Komisarz tasmańskiej policji Darren Hein powiedział, że dzieci miały mieć szczęśliwy ostatni dzień roku szkolnego, kiedy doszło do tragedii.

„W dniu, w którym te dzieci miały świętować swój ostatni dzień szkoły podstawowej, zamiast tego opłakujemy ich stratę” – powiedział.

„Nasze serca kierujemy do rodzin i bliskich, kolegów szkolnych i nauczycieli tych młodych ludzi, których tak wcześnie przekazaliśmy.

„Nasze myśli są również z personelem służb ratunkowych, którzy starają się ocalić życie tych ludzi”.

Premier Tasmanii Peter Gutwin powiedział, że tragedia była „niszcząca i bolesna”.

„Trudno mi znaleźć właściwe słowa” – powiedział – „W dniu, w którym dzieci w wieku szkolnym świętowały zakończenie semestru tak blisko Świąt Bożego Narodzenia, jest po prostu nie do pomyślenia, by mogło dojść do tak szokującego zdarzenia”.

„Wiem, że to silna i opiekuńcza społeczność, która będzie stać razem i wspierać się nawzajem.

„Wiem, że mówię w imieniu wszystkich Tasmańczyków, kiedy mówię, że będziemy wspierać tę społeczność”.

Premier Australii Scott Morrison powiedział, że incydent był „niewyobrażalnie bolesny”.

Powiedział: „Małe dzieci w zabawny dzień… i to zamienia się w straszną tragedię. O tej porze roku wasze serca są złamane”.

Annette Rockcliffe, burmistrz Devonport, powiedziała Channel 10, że była w szkole i poznała szóstoklasistów w zeszłym tygodniu.

„Szczerze, wszyscy wciąż jesteśmy w szoku, staramy się pogodzić z wypadkiem. Staramy się o siebie nawzajem dbać, ale staramy się to przezwyciężyć” – powiedziała The Project.

„Poznałem te wszystkie dzieciaki w zeszłym tygodniu, byłem w klasie przez około godzinę, więc bardzo trudno o tym myśleć.

„Rozumiem, że na miejscu było co najmniej 70 pracowników pogotowia ratunkowego. Wszyscy są członkami naszej społeczności. Wielu z nich ma dzieci”.