Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Wojna rosyjsko-ukraińska: Zełenski mówi, że rosyjskie wojska wycofują się i zostawiają miny

Rosyjska inwazja na Ukrainę trwa, ponieważ negocjacje przynoszą ograniczone postępy. Wideo / AP

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł dziś swoich ludzi, że wycofujące się siły rosyjskie powodują „całkowitą katastrofę” poza stolicą, pozostawiając kopalnie na „całym terytorium”, nawet wokół domów i ciał.

Ostrzeżenie zostało wydane w miarę pogłębiania się kryzysu humanitarnego w oblężonym Mariupolu, gdy wojska rosyjskie drugi dzień z rzędu wstrzymały ewakuację, a Kreml oskarżył Ukraińców o przeprowadzenie ataku helikopterem na skład paliw na ziemi rosyjskiej.

Ukraina zaprzeczyła odpowiedzialności za ognisty wybuch, ale jeśli twierdzenie Moskwy się potwierdzi, byłby to pierwszy znany atak w czasie wojny, w którym ukraińskie samoloty przebiły się przez rosyjską przestrzeń powietrzną.

„Z pewnością nie jest to coś, co można uznać za stworzenie komfortowych warunków do kontynuowania rozmów” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow pięć tygodni po tym, jak Moskwa zaczęła wysyłać ponad 150 000 żołnierzy przez granicę ukraińską.

Rosja nadal wycofywała część swoich sił lądowych z obszarów wokół Kijowa po tym, jak na początku tego tygodnia powiedziała, że ​​ograniczy aktywność wojskową w pobliżu stolicy Ukrainy i północnego miasta Czernihów.

„Wykopują wszystkie ziemie. Produkują domy, sprzęt górniczy, a nawet martwe ciała” – powiedział Zełenski w swoim wieczornym przemówieniu do narodu. „Istnieje wiele potknięć i wiele innych niebezpieczeństw”.

Żołnierze armii ukraińskiej Igor, lat 23, przytulają swoją żonę Dashę, lat 22, po kampanii wojskowej mającej na celu poszukiwanie ewentualnych pozostałości wojsk rosyjskich.  Zdjęcie / AP
Żołnierze armii ukraińskiej Igor, lat 23, przytulają swoją żonę Dashę, lat 22, po kampanii wojskowej mającej na celu poszukiwanie ewentualnych pozostałości wojsk rosyjskich. Zdjęcie / AP

Wezwał mieszkańców, aby poczekali na powrót do normalnego życia, dopóki nie zostanie potwierdzone, że miny zostaną usunięte, a groźba zbombardowania zostanie zlikwidowana.

Podczas gdy Rosjanie kontynuowali bombardowanie Kijowa i Czernihowa, siły ukraińskie wykorzystały wycofanie się w terenie, przeprowadzając kontrataki i odbierając szereg miast i wsi.

Jednak Ukraina i jej sojusznicy ostrzegają, że Kreml nie powstrzymuje eskalacji w celu zwiększenia zaufania przy stole negocjacyjnym, jak twierdził, ale przywraca dostawy i przenosi swoje siły na wschód kraju. Ruchy te wydają się przygotowywać do wzmożonego ataku na głównie rosyjskojęzyczny region Donbasu na wschodzie kraju, w tym Mariupol.

READ  Seoksi Wells oskarża światowych liderów za nieradzenie sobie z pandemią COVID-19, mówi, że nowa alternatywa Omicron jest nieunikniona

Zełenski ostrzegał przed trudnymi bitwami, gdy Rosjanie przesunęli siły. „Przygotowujemy się do bardziej aktywnej obrony” – powiedział.

Nie powiedział nic o ostatniej rundzie rozmów, która odbyła się w piątek przez wideo. A w rundzie rozmów na początku tygodnia Ukraina powiedziała, że ​​jest gotowa zrezygnować ze swojej kandydatury do członkostwa w NATO i ogłosić się neutralną – głównym żądaniem Moskwy – w zamian za gwarancje bezpieczeństwa od kilku innych krajów.

Inwazja spowodowała śmierć tysięcy osób i przesiedliła ponad 4 miliony uchodźców z Ukrainy.

Rozdarte i oblężone południowe miasto portowe, Mariupol doznało jednych z najgorszych cierpień wojny. Zdobycie go byłoby wielką nagrodą dla rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, ponieważ daje jego krajowi nieprzerwany most lądowy na Krym, odebrany Ukrainie w 2014 roku.

Wołodymyr Fesenko, szef ukraińskiego ośrodka badawczego Penta, powiedział, że los Mariupola może zadecydować o przebiegu negocjacji w sprawie zakończenia wojny.

„Maripol stał się symbolem ukraińskiego ruchu oporu i bez jego podboju Putin nie może zasiąść do stołu negocjacyjnego” – powiedział Fesenko. Powiedział, że upadek Mariupola „otworzy drogę do porozumienia pokojowego”.

Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża poinformował w piątek, że nie jest w stanie przeprowadzić autobusowej operacji ewakuacji ludności cywilnej z Mariupola. Powiedziała, że ​​drużyna jest w drodze, ale musi wrócić.

Ukraińscy ratownicy przenoszą starszą kobietę pod zniszczony most w Irbinie.  Zdjęcie / AP
Ukraińscy ratownicy przenoszą starszą kobietę pod zniszczony most w Irbinie. Zdjęcie / AP

Władze miasta poinformowały, że Rosjanie odmówili dostępu do Mariupola.

Petro Andryushenko, doradca burmistrza Mariupola, napisał w aplikacji do przesyłania wiadomości Telegram.

Powiedział, że rosyjskie siły „kategorycznie uniemożliwiają wjazd do miasta wszelkim dostawom humanitarnym, nawet w niewielkich ilościach”.

Uważa się, że około 100 000 ludzi opuściło miasto, w porównaniu z 430 000 przed wojną, a tygodnie rosyjskich bombardowań i walk ulicznych spowodowały poważne niedobory wody, żywności, paliwa i lekarstw.

„Zabrakło nam przymiotników, których używamy do opisania okrucieństw, jakich doznali mieszkańcy Mariupola” – powiedział rzecznik Czerwonego Krzyża Ewan Watson.

READ  „Wielki dzień Ameryki”: Szczepienie Covid-19 może wreszcie pozbyć się masek

Rosyjskie siły w czwartek zablokowały konwój 45 autobusów próbujących ewakuować ludzi z Mariupola i skonfiskowały 14 ton żywności i środków medycznych przeznaczonych dla miasta, poinformowały władze ukraińskie.

Zełenski powiedział, że ponad 3000 osób zdołało opuścić Mariupol w piątek. Powiedział, że rozmawiał o katastrofie humanitarnej z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem przez telefon oraz z przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertą Mitsulą podczas jej wizyty w Kijowie.

„Europa nie ma prawa milczeć o tym, co dzieje się w naszym Mariupolu” – powiedział Zełenski. Cały świat musi zareagować na tę humanitarną katastrofę”.

Tymczasem lider regionalny Maxim Marczenko powiedział, że co najmniej trzy rosyjskie rakiety balistyczne zostały wystrzelone pod koniec piątku z Krymu nad regionem Morza Czarnego w Odessie. Ukraińskie wojsko stwierdziło, że pociski Iskander były przeznaczone dla infrastruktury krytycznej, ale nie trafiły w swoje cele z powodu ukraińskich sił obrony powietrznej. Miejsce strajków nie było jasne. Marczenko powiedział, że były ofiary, ale nie wyjaśnił.

Odessa jest największym portem na Ukrainie i kwaterą główną jej sił morskich.

Odnosząc się do wybuchu składu paliw, rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konashenkov powiedział, że dwa ukraińskie helikoptery lecące na bardzo małej wysokości zaatakowały cywilny magazyn ropy na obrzeżach miasta Biełgorod, około 25 kilometrów od granicy z Ukrainą.

Gubernator regionu powiedział, że dwóch pracowników zajezdni zostało rannych, ale państwowa firma naftowa Rosnieft zaprzeczyła, jakoby ktokolwiek został ranny.

„Z jakiegoś powodu mówią, że to zrobiliśmy, ale w rzeczywistości nie odpowiada to rzeczywistości” – powiedział w ukraińskiej telewizji Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy.

Rosja donosiła już wcześniej o transgranicznych bombardowaniach z Ukrainy, w tym o incydencie w zeszłym tygodniu, w którym zginął kapelan wojskowy, ale nie o wtargnięciu w jej przestrzeń powietrzną.

W czasie wycofania się Rosji na ziemi i ciągłego bombardowania armia ukraińska poinformowała, że ​​odbiła 29 osiedli w obwodach kijowskim i czernihowskim.

READ  Coronavirus Covid 19: Nowy przypadek w MIQ, nic w społeczności

Ukraińskie wojsko poinformowało, że siły rosyjskie na północnym wschodzie nadal bombardują Charków, a na południowym wschodzie starają się zdobyć miasta Popasna, Robyżn i Mariupol.

Tymczasem Rosja rozpoczęła w piątek coroczną wiosenną rekrutację, której celem jest zebranie 134 500 mężczyzn na roczną misję wojskową. Rosyjscy urzędnicy twierdzą, że nowi rekruci nie zostaną wysłani na linie frontu ani w „gorące miejsca”, ale wielu młodych Rosjan jest sceptycznych i obawia się, że zostaną wciągnięci w wojnę.

Na przedmieściach Kijowa, skąd wycofały się wojska rosyjskie, uszkodzone samochody stały na ulicach Irbinu, podmiejskiej dzielnicy słynącej z młodych rodzin, obecnie w ruinie. Ratownicy przenieśli starszych ludzi na noszach przez zepsuty most w bezpieczne miejsce.

Trzy drewniane krzyże obok kamienicy, która została zniszczona podczas bombardowania grobów matki, jej syna i nieznanego mężczyzny. Jedna z mieszkańców, która podała swoje nazwisko tylko tak, jak powiedziała Leila, powiedziała, że ​​pomogła im pochować w pośpiechu 5 marca, zanim wkroczyły wojska rosyjskie.

„Zostali trafieni przez artylerię i spaleni żywcem” – dodała.

Mieszkaniec Irben, którego nazwisko podano tylko tak, jak powiedział Andrey, powiedział, że Rosjanie spakowali się i wyjechali we wtorek. Następnego dnia bombardowali miasto przez prawie godzinę, zanim odbili je ukraińscy żołnierze.

„Nie sądzę, że to koniec”, powiedział Andrei. „Oni powrócą.”

– AP