Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Tokio 2020: Hassan zdobywa 5000 milionów złota i srebra w podnoszeniu ciężarów w Wielkiej Brytanii i nie tylko – transmisja na żywo! | Sporty

Polska przyznała wizę białoruskiej biegaczce olimpijskiej, która powiedziała, że ​​obawia się o swoje bezpieczeństwo i że przedstawiciele jej drużyny próbowali zmusić ją do powrotu do domu, ponieważ autorytarny rząd oskarżył rząd o przekierowanie lotu w celu aresztowania dysydenckiego dziennikarza.

Grupa aktywistów, która pomaga sportowce Kristinie Tsimanskiej, powiedziała agencji Associated Press, że kupili jej bilet lotniczy do Warszawy na najbliższe dni. Obecny impas najwyraźniej rozpoczął się po tym, jak Tsimanoskaya skrytykowała sposób, w jaki urzędnicy zarządzają jej zespołem, powodując poważne reakcje w państwowych mediach w kraju, ponieważ władze bezlitośnie rozprawiają się z krytykami rządu. Biegaczka powiedziała na swoim koncie na Instagramie, że znalazła się w sztafecie 4x400m, mimo że nigdy nie startowała w zawodach.

Biegacz został najwyraźniej zabrany na lotnisko, ale odmówił wejścia na pokład samolotu do Stambułu, a zamiast tego wezwał policję o pomoc. W przekazie wideo rozpowszechnianym w mediach społecznościowych zwróciła się również o pomoc do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

„Byłem pod presją, a oni próbują wyrzucić mnie z kraju bez mojej zgody” – napisał 24-latek w liście. Seria wydarzeń w szybkim tempie przyniosła olimpiadzie międzynarodowe intrygi polityczne, które skupiały się bardziej na dramatach operacyjnych, takich jak utrzymanie bezpieczeństwa podczas pandemii i ominięcie powszechnego japońskiego sprzeciwu wobec organizacji imprezy.

Od czasu wyborów prezydenckich rok temu, które wywołały bezprecedensową falę masowych protestów, autorytarny rząd na Białorusi nieustannie atakuje każdego, kto wyraża umiarkowanie sprzeciw. Dołożyła wszelkich starań, aby powstrzymać swoich krytyków, w tym niedawną dywersję, którą europejscy urzędnicy opisali jako akt piractwa lotniczego.

W tym kontekście Tsimanoskaya obawiała się o swoje bezpieczeństwo, gdy zobaczyła kampanię przeciwko niej w państwowych mediach, według organizacji aktywistów Białoruskiej Fundacji Solidarności Sportowej, która jej pomaga.

„Kampania była bardzo niebezpieczna i wyraźnie wskazywała, że ​​jej życie na Białorusi będzie zagrożone” – powiedział w wywiadzie dla AP rzecznik fundacji Aleksander Obikin.

READ  Kolejny rekord toru, białoruski biegacz zmierza do Polski

Media państwowe nadal zadawały Tsimanoską dotkliwy cios. Nadawcy białoruskiej telewizji państwowej nr 1 nazwali jej decyzję o złożeniu wniosku o azyl „tanim zagraniem” i „obrzydliwym czynem”, a jej występ na igrzyskach olimpijskich nazwali „porażką”.

Tsimanouskaya rywalizowała z Białorusią pierwszego dnia piątkowych imprez torowych na Stadionie Narodowym w Tokio. Zajęła czwarte miejsce w pierwszej serii na 100m z czasem 11,47 sekundy i nie prowadziła.

Miała ponownie wystartować w poniedziałkowych eliminacjach na 200m olimpijskim, ale powiedziała, że ​​jej zespół uniemożliwił jej udział w skardze do Sportowego Sądu Arbitrażowego. Sąd zażądał uchylenia tej decyzji, ale organ odmówił interwencji.

Kolejne kroki Tsimanoskiej nie były jasne. Simon Sienkowski vel Sek, wiceminister spraw zagranicznych Polski, powiedział, że biegacz złożył obecnie wniosek o wizę humanitarną i nadal może ubiegać się o status uchodźcy raz w Polsce. Vadim Krivoshev z fundacji Sports Activist Foundation powiedział, że planuje ubiegać się o azyl.

Inny polski wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Przydać, powiedział serwisowi informacyjnemu Onet.pl, że gdy Tsimanoskaya przybędzie do Polski, będzie mógł wybrać pozostanie tam lub udać się do „innego bezpiecznego kraju”. Tymczasem mąż Tsimanovskaya, Arseny Zhdanievich, potwierdził rosyjskiemu Sport Expressowi, że wyjechał z Białorusi na Ukrainę.

Podkreślając wagę zarzutów, kilka grup i krajów powiedziało, że pomagają kolarzowi. Polska i Czechy zaoferowały pomoc, a japońskie MSZ poinformowało, że współpracuje z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim i organizatorami igrzysk w Tokio.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski, który przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio był w sprzeczności z Narodowym Komitetem Olimpijskim Białorusi, powiedział, że interweniował. „Międzynarodowy Komitet Olimpijski bada sytuację i zwrócił się o wyjaśnienia do National Oil Corporation” – napisano w oświadczeniu. Rzeczniczka białoruskiej drużyny olimpijskiej nie odpowiedziała na prośbę o komentarz. (Agencja prasowa)


Białoruska biegaczka Kristina Tsimanoskaya przybywa do Ambasady RP w Tokio. Zdjęcie: Kim Kyung-Hoon/Reuters