Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Szczecin Jazz Festival w Polsce podwaja swoją długość i rozszerza międzynarodowy zasięg


ja

Polska gitarzystka elektryczna Kinga Głyk prowadzi zespół funk jazz w Filharmonii w Szczecinie 18 marca.

(fot. dzięki uprzejmości Szczecin Jazz)

Szczecin to miasto portowe w północno-zachodniej Polsce, bardzo blisko granicy z Niemcami. W 2021 roku coroczny Festiwal Jazzowy zbiegł się z chwilową przerwą w blokadzie, a prawie wszystkie jego koncerty odbywają się z prawdziwym tłumem. W tym roku Szczecin Jazz podwoił swoją długość, otwierając się pod koniec lutego i trwając do połowy marca. Oficjalny burmistrz miasta, saksofonista Siloster Ostrovsky, organizuje Szczecin Jazz, międzynarodowy specjalista ds. dostępu, który stworzył sieć wymiany i współpracy. Oprócz oczekiwanych polskich artystów, liczni byli przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Holandii i katalońskiego regionu Hiszpanii.

Wallace Rooney Jr., podobnie jak jego niedawno zmarły ojciec, jest trębaczem. Prowadził kwartet, w skład którego wchodził także saksofonista Emilio Modeste, który zrobił wielką karierę, dołączając do Scatter The Atoms That Remain w Nowym Jorku. Modest grał również regularnie z Ronniem Sr. Kwartet wystąpił w mniejszym teatrze Filharmonii, głównej sali koncertowej w Szczecinie. Pierwszy numer trwał około 45 minut, podczas których wykonano kilka solówek Men of the Century, z krótkimi wypowiedziami na temat grupy. Ten brak ułożenia materiałów został zrekompensowany powolnym zainteresowaniem całością konstrukcji. Rosnący basowy rytm Olivera Bowmana narzucił nerwową aurę Milesa Davisa w latach 70., któremu towarzyszył migoczący talerz Papy Malika. W końcu kwartet prawie osiągnął dwie godziny, ale każdy solista przez cały czas trzymał ognistą pięść (trąbka) lub płonącą pięść (saksofon). Fajnie było usłyszeć więcej popularnych wzorów klaksonu, ale był to dźwięk, który rozciągał się do wewnątrz, kontemplując naturę długowieczności.

Polska gitarzystka elektryczna Kenja Joek grała w Wielkiej Sali Filharmonii, gdzie prowadziła funk jazz band. Ma szybko rosnącą rangę, która już rozprzestrzenia się w całej Europie. Miło było spotkać Głyka grającego na czterostrunowym basie, unikającego tendencji do używania pięciu lub sześciu strun i skupiającego się na podstawowych dźwiękach w ich trzystrunowym zakresie, które wyrażane są poprzez wzmocniony ruch akordów. Głyk sporadycznie był związany z klawiszowcami, okazjonalnie pełniąc funkcję gitarzysty prowadzącego, a także specjalisty od low-key. Zaśpiewała także kilka piosenek, chociaż zostały one zaprojektowane głównie po to, by zachęcić publiczność do reakcji. „Overdrive” był zacięty na basie, ale był zbyt gładki na klawiszach, frustrująco trwający tylko dwie minuty. Dobry gust. Głyk brzmiałby znacznie lepiej z trębaczem w swoich szeregach.

Tomasz Chyła Quintet z Gdańska zaprezentował grupę, która wybrzmiewała indywidualnością i intensywną przygodową ekspresją. Skrzypek elektryczny poprowadził trzywieczorne przejęcie Cellar Club Jazzment, z naciskiem na rok 2021 Da Vinci album. Brzmienie skrzypiec Chyły ma smutne, ziarniste ukłucie, przerywane subtelnymi efektami elektronicznymi, i odnajduje metaliczny arkusz w sam raz w poplamionych łzami rogach Emila Miszka. Równie ważna jest gitara Krzysztofa Hadrycha, która sama w sobie zapewnia przewagę krwawienia, co przyczynia się do stopniowego rozrostu każdego utworu. Odpowiednio wszyscy członkowie zespołu byli ubrani na czarno. W rozkołysanym drugim numerze dominuje Haderich, w futerale z akcentem wszechobecne jest również cętkowanie na trąbce. „Continuous Stream of Consciousness” zawierał solo, ząbkowane, folklorystyczne skrzypce, stale pod wpływem przeciążenia gitary. Gwałtowne zginanie tarcia zaowocowało lekko oprawionym solo rogu, który byłby hołdem dla Bron Miles. Skrzypce znów stały się ścierne, powoli zsuwając się w dół, ciągnąc mocno i płasko. Perkusista Sławek Koryzno zwrócił się w stronę elektroniki, umieszczając więcej tekstur, a następnie kołysząc rytmy na zdaniach gitarowych, jak King Crimson rozbił się w Death’s End, z ekstremalnymi efektami gitarowymi, by podnieść skrzypce solo. Muzyka Chyły nieustannie eksploruje kontrasty i klimaty, zawsze logicznie rozbijając.

Erin Rig Quintet pojawił się następnego wieczoru na Jazzment, a barceloński saksofonista zaprosił również wokalistkę Martę Jarrett, aby dołączyła do większości zespołu. Reig 2021 album Mira Pełna hardcorowych bebopowych strumieni altowych, ale to rozszerzenie zostało pominięte, gdy Garrett wkroczył na ścieżkę, gdy piosenki powróciły do ​​dobrze przemyślanego, łagodnego stanu. Biorąc pod uwagę, że impreza była tak krótka, dobrym pomysłem było zagranie dwóch grup w stylu klubowym, pierwsza bez Garretta, a więc prezentująca obie bardzo różne muzyczne strony. Melodie są zwarte, z duchowym przycięciem, a Reig jest nadal bardzo elokwentny na altowym, ale z krótszymi seriami. Zapewnia, że ​​cały oddział jest w stanie wysokiej gotowości. Wprowadzona przez Garretta Bolero, wniosła salonową elegancję nie jako gość, ale jako integralna członkini zespołu. Pojawienie się „I Remember You” przywiodło publiczność do domu wzruszającym solowym pożegnaniem.

6 kwietnia odbędzie się Festiwal Coda, kiedy The Cookers zagrają w Szczecińskim Teatrze Lalek. DB


READ  Odkryj więcej polskich opozycjonistów na celowniku oprogramowania szpiegującego Pegasus | Polska