Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Super Pacific Rugby: The Blues znają ożywioną walkę Moany Pacifica

The Blues pokonali Moana Pacifica 32-19 na Smart Mountain. Wideo / Sky Sport

Moana Pacyfika 19
32

Cztery dni po swoim historycznym sukcesie w Super Rugby, Moana Pasifika dała kolejny ekscytujący pokaz, aby na dobre pokonać the Blues w pierwszej edycji międzymiastowej rywalizacji.

Po zdenerwowaniu huraganów na Mt Smart Stadium w zeszły piątek wieczorem, Moana Pasifika po raz pierwszy skompletowała całkowicie odnowioną 13-osobową drużynę z The Blues po kilku zmianach późno w kolejce z powodu większej liczby przypadków Covid.

Pomimo tych rozległych modyfikacji duch i wierzenia Vaiany były identyczne. Jego głębia też była świetna. A ich pierwsza prawdziwa publiczność odpowiedziała dynamicznym klimatem, by jeździć po każdym uderzeniu, nosić i próbować.

The Blues, którzy przybyli z jednym kluczowym graczem z drużyny, która pokonała Highlanders w Dunedin w ostatnią sobotę, przejęli kontrolę, awansując 19:0 pod koniec pierwszej połowy, zanim Moana Pacifica rozpoczęła swój niesławny powrót.

Tuż przed przerwą prostytutka Moana Pasifika Luteru Tolai – jedna z pięciu w meczu z linii prowadzących – podjęła próbę rozbudzenia życia w tłumie, a gospodarze wyszli z fałd, buchając ogniem w drugiej połowie.

Solomona Kata, która regularnie występowała na parkiecie Warriors, przestała grać. Kilka minut później Abraham Ball strzelił gola w swoim debiucie, aby zainspirować przypływ wiary. Gdyby Tolayowi nie odmówiono jego dualizmu w podwójnym ruchu, wynik byłby inny.

Z The Blues mocno w tylnej części stopy, Nybo Laolala otworzył drzwi dla Moany po tym, jak w 58. minucie została oczyszczona z czerwonej kartki za jego ramię przy głowie.

Kiedy skrzydłowy Moany, Tomasi Alusio, strzelił wspaniały strzał z dośrodkowania Lincolna McCulchy’ego, podopieczni Aarona Mugera zamknęli mecz 24-19 w ostatniej kwarcie. Pomimo przewagi samotnego zawodnika, tym razem Moana nie mogła zadać zabójczego ciosu, ale dali the Blues konto stand-up.

READ  Pięć rzeczy, których nauczyliśmy się z przedsezonowego obozu Soonerów

– Były pewne napięte momenty, to na pewno – powiedział trener Blues Leon MacDonald. „Czerwona kartka wywarła na nas większą presję. Udało nam się przejść na drugi koniec i odwrócić grę. Zawsze było blisko. Dostaliśmy to, co myśleliśmy, że dostaniemy”.

W tych napiętych etapach końcowych Moana przegapiła 10-minutową passę The Blues; Finley Christie z All Blacks wymknął się z ławki po imponującym wysiłku, a Stephen Perovita wykorzystał rzut karny, aby uratować kolor the Blues.

Stephen Perovita na meczu bluesowym.  zdjęcie/fotosport
Stephen Perovita na meczu bluesowym. zdjęcie/fotosport

Chociaż nie mogli znaleźć opanowania, aby zakończyć ten mecz, Moana przetrwała The Blues w drugiej połowie i po raz kolejny udowodniła, że ​​są tu po to, by walczyć, tu po to, by walczyć.

„Wstrząsnęli krzyżowcami w pierwszych rundach; wodzom udało się wycofać, potem z huraganami, a teraz my. Nikt nie przeżył Vaiana” – powiedział MacDonald. „Są świetnym zespołem i wiem, że wszyscy obdarzają ich pełnym szacunkiem, ponieważ kiedy podnoszą ogony, bardzo trudno jest ich powstrzymać. Należą do tej firmy i mają swój własny gust”.

Pod wieloma względami nie było to prawdziwe odzwierciedlenie bluesa. Trzydniowa zmiana zmusiła MacDonalda do wydłużenia czasu gry dla swojej drużyny i zrobili wystarczająco dużo, aby uciec od zwycięstwa pięć do trzech.

Było to jednak coś bliskiego, co dałoby bezcenne lekcje dla wielu zielonych perspektyw.

„Będziemy musieli wyciągnąć krótką lekcję, ponieważ zrobimy to ponownie za kilka dni, więc miejmy nadzieję, że szybko się nauczymy”.

W pierwszej połowie były znane motywy dla Vaiana Pasifiki, ponieważ dyscyplina dała im przewagę, a obrona utrzymała ich w konkursie.

Bez lidera Sekope Kepu scrum był największym problemem Moany, ponieważ Alex Hodgman zdobył kilka rzutów karnych przeciwko swojemu odpowiednikowi, Joe Apikotoa.

Moana Pacifica spędziła większość pierwszego zaklęcia, przebijając go na pół i trzykrotnie przywracając bluesa. Pojawiła się niechęć do kopnięcia piłki, a rozgrywający Hawke’a Bay McClutchie wydawał się zdeterminowany, aby uniknąć kontaktu.

READ  FIFA i UEFA zawieszają udział Rosji w międzynarodowej piłce nożnej

Taka taktyka dała niebezpiecznemu bocznemu obrońcy Blues, Jacobowi Ratomitavokiemu Nepenzowi i Talii, świetną okazję do kontrataku. Pogoń za kopnięciem Vaiana była czasami przerywana, ale trzymali się prawie.

Trzy próby The Blues w pierwszej połowie wynikały z posiadania piłki i presji. Tamati Toa strzeliła pierwszego gola po dobrym rzucie Tanilo Tilii, a Ricky Richetelli, były prostytutka Hurricanes, strzelił dwa gole z bliskiej odległości.

Podopieczni McDonald’s przenoszą się na sezon 4:1 i teraz z radością powitają powrót swoich zwykłych startów w rewanżowym meczu z Moaną Pacifica na Eden Park w sobotę.

To stwarza zupełnie inną perspektywę dla Vaiana, ale w ich dotychczasowym duchu, kolejny konkurencyjny występ wyłania się w granicach ich możliwości.

W tym momencie trener Moana Pacifica, Aaron Moger, ma wszelkie powody do dumy.

„Rozmawialiśmy o małych wygranych w zeszłym tygodniu, które doprowadziły do ​​wyniku i było dziś wiele do świętowania” – powiedział Moger. „Byliśmy blisko. Dobrze jest rywalizować z najlepszymi zespołami w tych rozgrywkach.

„W ciągu ostatnich 48 godzin mieliśmy kilka innych wyzwań z kilkoma przypadkami Covid i wieloma zmianami – spotkaliśmy dziś rano po raz pierwszy kilku facetów, którzy siedzieli na ławce. Było dużo głębokich oddechów i śmiechu na aby skoncentrować się na przyszłości”.

Moana Pacyfika 19 (Luteru Tolai, Abraham Pole, Tomasi Alosio próbuje, D’Angelo Leuila con, Lincoln McClutchie con)

32 (Tamatti Toa, Ricky Richetelli 2, Luke Romano, Finley Christie próbuje, Stephen Perovita 2 con, długopis)

HT: 5-19