Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Queensland, matka 16-letniego chłopca, który zginął w dziwnym wypadku, błaga prześladowców

Emma Russell, reporterka zdrowia w New Zealand Herald, dzieli się z Damienem Venuto (na pierwszej stronie) niektórymi sposobami, w jakie ludzie wspierają jej zdrowie psychiczne. Wideo/NZ Herald

Matka nastolatka, który zginął w dziwnym wypadku w miejscu pracy, wystosowała apel do cyberprzestępców, którzy zaatakowali jej rodzinę, wymieniając się okrutnymi memami i rozpowszechniając fałszywe plotki po śmierci jej syna.

W październiku 16-letni syn Laury McMullin, Jayden Fuller, zginął w wypadku w miejscu pracy z udziałem ciężarówki kolejki górskiej. Chociaż karetka z Queensland próbowała ożywić Jaydena, uczeń zmarł na miejscu.

Podczas gdy wydarzenia związane z tragedią są badane przez Workplace Health and Safety Queensland, kobieta z Gold Coast twierdzi, że ona i jej rodzina padli ofiarą cybernękania, co pozostawiło ją wyczerpaną fizycznie i psychicznie.

W rozmowie z news.com.au powiedziała prześladowcom, żeby przestali.

„Proszę, zostaw mnie i moją rodzinę w spokoju” – powiedziała.

„Nie miałam nawet minuty, aby zrozumieć, dlaczego mój syn nie szukał już mojej reakcji, nie przytulał mnie i po prostu mnie nie kochał.

„Mój syn nie był łobuzem. Był celem nieznajomych, których nie znał nikt z grupy Jaydena”.

Okoliczności śmierci 16-latki są badane przez Workplace Health and Safety Queensland.  zdjęcia z Facebooka
Okoliczności śmierci 16-latki są badane przez Workplace Health and Safety Queensland. zdjęcia z Facebooka

Nie mogę znieść więcej

Ponad miesiąc po śmierci Jaydena McMullin powiedziała, że ​​jej rodzina nadal nie jest pewna wydarzeń, które doprowadziły do ​​śmierci Jaydena. Jednak rodzina została dotknięta listami, które zawierały plotki o jego śmierci i plotki o ich synu i bracie.

Fala zastraszania prowadzi ją do pójścia na policję.

„Wszystko, co wiemy, to to, że zostało zmiażdżone przez walec” – powiedziała.

(Poza tym) w ogóle nic nie wiemy. I to jest naprawdę ciężkie dla mózgu. Nie pomaga, gdy dzieci wymyślają historie, o których tak naprawdę nic nie wiedzą.

„Pięć tygodni paskudnych wiadomości z pogróżkami w końcu do mnie dotarło”.

W zeszłym tygodniu McMullin udostępnił post na Facebooku, prosząc rodziców, aby „pomogli w nauczaniu[i]rozmawiali z naszymi dziećmi” o skutkach zastraszania.

READ  Historyk humanitaryzmu: Kiwi pomaga uchodźcom na morzu

„Kiedy myślisz, że będę miała dobry dzień i będę mogła rozmawiać z ludźmi, twój syn idzie do przodu i nabija się z morderstwa mojego syna” – napisała w poście, który został udostępniony prawie 1000 razy.

„Rodzicom tych dzieci muszę powiedzieć, że chciałbym, abyście czuli mój ból, mam nadzieję, że mogliście poczuć złość, ból mojego żalu… ale nikomu tego nie życzę.

„Po prostu proszę was, jako rodziców dwojga rodziców, abyście poprosili swoje dzieci, aby przestały mówić o moim synu… aby zrozumiały, że to, co robią, jest niezdrowe, lekceważące, obrzydliwe i powinny się wstydzić”.

Zamiast tego pani McMullen chce, aby jej syn został zapamiętany jako kochający, troskliwy syn i „żart z klasy”.

Powiedziała: „Wszystko, co słyszałam, to to, jaki był zabawny, wrażliwy i opiekuńczy, i nie miał złej kości w ciele”.

„Uwielbiał uwagę każdego, kto potrafił go rozśmieszyć”.