Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Nagrodzony Oscarem dramat, który rejestruje sensacyjne obrazy cyfrowe i obala kulturę | Cate Blanchett

Ton fotografuje smoła Otwierany z podwójnymi soczewkami celebrytów. Najpierw prywatnie, przez ekran: Lydia Tarr Cate Blanchett śpi w prywatnym odrzutowcu, zwinięta w kłębek na krześle, z twarzą zasłoniętą maską na oczy. Widzimy ją na czyimś telefonie – asystentce, hostessy czy koleżance? Nakręcony w stylu Instagram Live ze specjalnym tekstem satyrycznym. To słaba klinga, podlegająca obserwacji, sama.

Następnie publicznie, w teatrze – dyrygent prowadzi czat room New Yorker, którego gospodarzem jest Adam Gopnik z magazynu, grając siebie. Zaklęcie scenarzysty i reżysera Todda Fielda dotyczące tego szczególnego rytuału elitaryzmu jest tak dobrze ulokowane – oczywisty punkt uwagi, uprzejmy śmiech, jego kulturalne przymilanie się, jej udawana skromność – że można by pomyśleć, że Lydia Tarr, pasierbica Leonarda Bernsteina i Egot, był zwycięzcą i pierwszym dyrygentem Filharmonii Berlińskiej, Prawdziwa osoba i temat prestiżowej autobiografii. Typ postaci kulturowej ze szczegółową stroną Wikipedii, którą film prezentuje po jego wprowadzeniu na scenę, jakby uprzedzając chęć widza do natychmiastowego wyszukania w Google jakichkolwiek nowych informacji ze szczegółową biografią postaci.

To zamaskowany robienie celebryty. Częścią podekscytowania Tarra, słusznie chwalonego przez wielu krytyków jako jeden z najlepszych i najtrudniejszych filmów roku (z Blanchettem grającym najlepsze w swojej karierze i prawdopodobnie zdobywcą Oscara), jest popularny realizm kulturowy — tweety, posty na Instagramie , oficjalne biografie i wyniki. Zdjęcia Google. Tarr to żarłoczne, ukryte osobiste studium artystki nawiedzanej przez własne grzechy, której samotne życie jest jednak poobijane, przebijane i cofane przez świat i kulturę poza nią, badanie prowadzone głównie na ekranach.

Film Felda, jego pierwszy od 15 lat, został również okrzyknięty przez wielu krytyków wybitnym filmem #MeToo i najlepszym do tej pory filmem za „zniesienie kultury”. To prawda, jak w przypadku każdego przywołania kultury anulowania, płaskości. To prawda, że ​​upadek Tára z łaski nie jest echem znanych historii z ostatnich kilku lat, chociaż, co najważniejsze, jego personifikacją jest niekwestionowana, bezsprzecznie utalentowana kobieta, która określa się jako „lesbijka u-Haul” w garniturach szytych na miarę przez Magneto Blanchetta. Film odgrywa rolę thrillera, ponieważ Łowcy to dawne wykroczenia Tára. Psuli jej samotne życie, nowe odkrycia zgodne ze starymi wzorcami – że szykowała młodszych muzyków, przeszkadzała tym, którzy ją odrzucali, grała ulubione, działała mściwie, była poniżającymi łobuzami i wierzyła, że ​​lepsze rzemiosło może pozwolić na bezwzględne zachowanie z niszczycielskimi konsekwencjami.

Ale Tár jest zbyt drażliwy i nieuchwytny, by być moralną opowieścią o nieuniknionej karze lub, jak niektórzy powiedzieli, kłócić sięReakcyjna krytyka kultury abolicjonistycznej. To nie tyle krytyka kulturowa, co złożone studium postaci i rzadkie, lepsze wejście do filmów kultury cyfrowej. Samo to jest osiągnięciem. Bardzo mało filmów Uwzględnianie codziennych szczegółów życia na ekranie, wiązanie się z dobrze udokumentowaną cyfrową osią czasu lub wykorzystywanie mediów społecznościowych jako dramatycznej siły i sukcesu. Internet na ekranie jest zwykle uproszczeniem lub rozproszeniem, a nie satysfakcjonującą złożonością.

Tutaj jest to okno publiczności na zewnętrzną kontrolę. Perspektywa Tár zakłada jej narcyzm – ważne fakty i ludzie są poza kadrem, przekazywane przelotnie i trzymane poza zasięgiem wzroku, dopóki sprawa nie stanie się tak pilna, że ​​nie może ich dłużej ignorować. Pęknięcia w jej brutalnym beżowym kokonie sięgają całego ekranu – rozpaczliwe e-maile od zrozpaczonej byłej uczennicy i domniemanego romantycznego partnera; Niepokoją ją e-maile Tarra, które przegląda w mrożącej mgiełce; Anonimowo ukryte historie na Instagramie, Anonimowa edycja strony Wikipedii. Sama w pokoju hotelowym Tarr zagląda na Twittera i sarkastycznie zastanawia się, czy młoda wiolonczelistka, którą przywiozła ze sobą do Nowego Jorku, jest jej „nową zabawką”. W rzeczywistości próbowała uwieść wiolonczelistkę, cyfrową tubylkę, która jest sceptycznie nastawiona do jej mocy robienia królów i nie przejmuje się jej postępami. Kontrola publiczna i prywatny terror, samooszukiwanie się oraz niepełne, fałszywe i prawdziwe narracje.

Tár udaje się dotknąć wszystkich tych trzech barów – internetu, #MeToo, de-kultury – z jej niestrudzonym, niemal wszechogarniającym skupieniem na jednej osobie. Lydia Tarr to surowa maestro, mistrzyni sztuki i wyrafinowane arcydzieło w dziedzinie wyłącznie męskiej. Przerażający narcyz, drobny przywódca, dinozaur kurczowo trzymający się mitu zasług i ekskluzywności, żenujący artefakt. Jest wobec niej ciepła, adoptując córkę – jedyny związek w jej życiu, jak mówi jej nieistotna żona (w tej roli Nina Hoss) – ale jej najpotężniejszym aktem kochania jej jest odsunięcie na bok sześcioletniego tyrana. W szkole obiecał łamanym, stalowym głosem: „Dostanę cię”.

Cate Blanchett w Tarr. Zdjęcie: AP

Innymi słowy: nieskończenie złożona i nieprzejrzysta osoba, która w przeciwieństwie do ideologii, które mogą nas zarażać, zmieniać lub charakteryzować, nie może być całkowicie odrzucona. Tarr traktuje to jako podstawowy fakt, a nie dyskusję. Niewiele Skomplikowanie agresora Jak obranie innej ścieżki w sprawie nadużywania władzy z niezaprzeczalnej opowieści o ofierze, jak w bardziej szczerych filmach #MeToo Obiecująca młoda kobieta lub Pomocnik. Lydia Tarr jest tak samo empatyczna jak ludzka, gdy ją obserwujesz. Nie chodzi o oddzielenie sztuki od artystki – nie można dyskontować kosztów jej grzechów czy kłamstw – ale o analizę rozróżnienia między dziką bestią, którą można łatwo odrzucić.

Weźmy na przykład jeden z najbardziej dyskutowanych momentów filmu, wczesną scenę, w której gościnny wykładowca, Tarr, z chwiejną godnością i zniszczonym ego, rzuca wyzwanie uczniowi Juilliarda „Bipoc pangender” za zwolnienie Bacha za jego mizoginię. Feld prawdopodobnie ułożył talię dla Tarr, tworząc zbyt łatwą ofiarę napadu na Twittera za jej kobiecą obsesję i robiąc absolutny pokaz dla Blanchett jako aktorki. Ale konfrontacja, w której inni uczniowie przedstawiają jej zastraszanie, odbija się w filmie w wiarygodny wir „dwóch rzeczy, które mogą być na raz”. Lydia Tarr zrujnowała pewność siebie i zrujnowała życie; Nie ma w tym nic złego, że później zamieszczone na Twitterze filmy ujawniające ją jako łobuza były edytowane tak, by wyglądała jak najgorzej; Interakcja została potępiona; Media społecznościowe wypaczają prawdę; Prawda była jednak taka, że ​​jej gniewna i złowroga reakcja została wypowiedziana do niego samego.

Tarr to w końcu film intelektualny, zapewne pretensjonalny. To bardziej głowa niż serce, więc ktoś, kto nie jest zainteresowany schlebianiem, może czuć się daleko. Wymaga to ponownego obejrzenia, aby wyłapać ten brak uwagi za pierwszym razem. Ta dbałość o szczegóły i jego gwiezdna subtelna dekonstrukcja wydają się przemawiać za złożonością – jest po prostu coś bardziej chaotycznego i mylącego poza ekranem. I w tej przestrzeni jest przestrzeń dla sztuki, która robi to, co nie wiele internetowych dyskursów: prowokuje do myślenia i zaskakuje.

READ  Kanadyjczyk zwycięzcą XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina | Globalizm