Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Nabywcy domów mogą zmagać się z kredytami hipotecznymi, ponieważ banki w Wielkiej Brytanii zaostrzają testy przystępności cenowej | Rynek mieszkaniowy

Nabywcy domów, którzy chcą wkrótce uzyskać kredyt hipoteczny, mogą mieć trudności z uzyskaniem potrzebnej kwoty kredytu, ponieważ banki zaczynają brać pod uwagę koszty utrzymania przy obliczaniu kwoty, którą mogą pożyczyć.

Brokerzy kredytów hipotecznych twierdzą, że wyższe rachunki za energię, wyższe składki na ubezpieczenie społeczne i wzrost kosztów artykułów gospodarstwa domowego skłonią banki do zaostrzenia testów przystępności kredytów hipotecznych, co utrudni konsumentom pożyczanie tak dużo, jak dawniej.

Santander aktualizuje teraz swoje modele przystępności cenowej, ponieważ rodziny widzą wzrost kosztów utrzymania. Pośrednicy hipoteczni powiedzieli The Guardian, że spodziewają się innych dużych pożyczkodawców – HSBC, Barclays i Lloyds. Usługi bankowe Group i NatWest – zrób to samo.

Oczekuje się, że jakiekolwiek znaczne zmniejszenie wielkości oferowanego kredytu: spowolnić rynek nieruchomościgdzie kupujący będą zmuszeni ograniczyć swoje ambicje.

Od czasu kryzysu finansowego ponad dziesięć lat temu osoby ubiegające się o kredyt hipoteczny musiały przejść rygorystyczne kontrole przystępności. Pożyczkobiorcy zazwyczaj muszą wypełniać długie dokumenty, które określają wszystkie ich ważne wydatki, w tym miesięczne wydatki na opiekę nad dziećmi, opłaty za samochód, a nawet ile wydają na siłownię.

„Jest to prawdopodobnie największe zaostrzenie kredytów hipotecznych od 2009 roku, ponieważ stopy procentowe idą w górę, a koszty utrzymania są największe od lat 80.” – powiedział Ray Bolger, główny analityk w brokerze John Charcol. Różnica między teraz a wtedy polega na tym, że banki cierpiały wówczas z powodu ogromnego niedoboru środków, podczas gdy banki patrzą teraz na to, na co mogą sobie pozwolić ich klienci”.

„Ponieważ klienci borykają się z wyższymi rachunkami za energię i gwałtownie rosnącymi kosztami innych gospodarstw domowych, kredytodawcy muszą wziąć to pod uwagę przy obliczaniu kwoty pożyczki klientowi” – ​​powiedział David Hollingworth, dyrektor biura pośrednictwa w obrocie nieruchomościami L&C w Bath. za nieco ponad sześć miesięcy, choć wciąż na historycznie niskim poziomie”.

Wiele banków opiera się na danych dotyczących wydatków gospodarstw domowych z Urzędu Statystyk Narodowych (ONS), aby ocenić wydatki kredytobiorcy – nawet jeśli rzeczywiste miesięczne wydatki wnioskodawcy są niższe – aby sprawdzić, czy kredytobiorców stać na miesięczny kredyt hipoteczny po rachunkach i wydatkach.

Jednak te dane ONS wkrótce obejmą wyższe koszty energii, co spowoduje, że niektórzy ludzie nie będą mogli dużo pożyczać w nadchodzących miesiącach.

Santander powiedział brokerom kredytów hipotecznych w zeszłym tygodniu, że tak: Aktualizacja testu przystępności cenowej Aby odzwierciedlić najnowsze dane ONS. Uwzględni także – choć w mniejszym stopniu – wzrost składek na ubezpieczenie społeczne i różne stawki podatkowe.

Banki już zaczęły wprowadzać ostrzejsze „testy warunków skrajnych” w zakresie udzielania kredytów wraz ze wzrostem stóp procentowych. Ma on na celu sprawdzenie, czy pożyczkobiorców stać na standardową stopę zmienną plus 3%.

Bardziej rygorystyczne kontrole przystępności i ostrzejsze testy warunków skrajnych mogą wpłynąć na ceny domów. Halifax powiedział, że mediana ceny domu osiągnęła w marcu rekordową wartość 282,753 funtów, co stanowi dziesiątą część roku wcześniej i oznacza największy roczny wzrost od czasu kryzysu finansowego.

Russell Galley, dyrektor zarządzający Halifax, powiedział: „Kupujący mają do czynienia z perspektywą wyższych stóp procentowych i wyższych kosztów utrzymania. Już się rozciągnąłCzynniki te powinny spowolnić inflację cen domów w przyszłym roku”.

Bolger powiedział, że spodziewa się, że ceny nieco spadną, gdy konsumenci ponownie ocenią swoje finanse. „Spodziewam się, że ceny pozostaną stabilne do trzeciego kwartału roku” – powiedział.

Hollingworth powtórzył ten sentyment i powiedział, że jednym z największych motorów wzrostu cen w ostatnich miesiącach był brak podaży, czynnik, który „prawdopodobnie utrzyma się przez jakiś czas”.

Jest to z pewnością historia w Londynie, gdzie analitycy twierdzą, że rosnący popyt uderzył w niedobór nieruchomości na sprzedaż. Według Nationwide w pierwszym kwartale tego roku ceny domów w Londynie wzrosły o 7,4%, w porównaniu z 4,8% w analogicznym okresie ubiegłego roku.

READ  Giganci handlu detalicznego Canary Wharf mają powody do zmartwień