Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Kissinger i Soros malują ponury światowy obraz w Davos

Gwen Dyer to kanadyjska dziennikarka mieszkająca w Wielkiej Brytanii i wieloletnia komentatorka spraw międzynarodowych.

Opinia: Mówią: „To, co dzieje się w Davos, zostaje w Davos” – a przynajmniej powinno tam zostać, bo na Światowym Forum Ekonomicznym, dorocznym spotkaniu bogatych i sławnych, powiedziano kilka głupstw.

Cóż, bogaci, sławni, a tym razem też starzy, bo swoją obecnością zarówno George Soros, jak i Henry Kissinger zaszczycili szwajcarski ośrodek narciarski.

98-letni były sekretarz stanu USA Henry Kissinger grał swoją ulubioną rolę mądrego i znużonego doradcy świata, wzywającego młodych i naiwnych do „realpolitik” (realizmu politycznego). (Wszystko jest względne, a faceci w Davos są nieco starsi niż gdzie indziej).

Kissinger ostrzegł Stany Zjednoczone i Zachód przed szukaniem kłopotliwej porażki Rosji na Ukrainie, co, jak przewidywał, pogorszy długoterminową stabilność Europy.

Czytaj więcej:
* Pelosi spotyka się z Zełenskim na Ukrainie, mówi, że USA zobowiązały się „aż do końca walk”
* Mocarstwa zachodnie zwiększają pomoc dla Ukrainy pewni siebie, ale poturbowani
* Kryzys na Ukrainie to konfrontacja dwóch światopoglądów

Zachód chciał więc zmusić Ukrainę do podjęcia negocjacji z Rosją na podstawie granic przedinwazyjnych, które Rosja okupowała podczas ataków w 2014 roku.

Niedawny sondaż pokazał, że 82% Ukraińców uważa, że ​​ich kraj nie powinien podpisywać żadnego swojego terytorium w zamian za pokój z Rosją. Naukowcy z Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii ustalili, że tylko 10% uczestników uznało za akceptowalną dla Ukrainy zrzeczenie się swojego terytorium na rzecz pokoju.

Mikhailo Podolak, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, napisał na Twitterze: „Tak łatwo, jak Kissinger zasugerował oddanie Rosji części Ukrainy, aby powstrzymać wojnę, pozwoliłby (Moskwa) zabrać Polskę lub Litwę. To dobrze, że Ukraińcy w okopach nie mają czasu na słuchanie „paniki” Davos.

Ukraińcy wciąż odnoszą wysokie zwycięstwa nad Rosją w okolicach Kijowa i Charkowa na północy.

READ  Rosyjski dziennikarz, który zniszczył programy telewizyjne, ukarany grzywną antywojennym przesłaniem za podżeganie do protestów
Były sekretarz stanu USA Henry Kissinger ostrzegał przed tym świat

basen / Getty Images

Były sekretarz stanu USA Henry Kissinger ostrzegł świat przed „kłopotaniem” Rosji z powodu Ukrainy. (Zdjęcie: Jason Lee Paul/Getty Images)

Jednak wojna na wschodzie przypomina bardziej mikrokosmos bitew okopowych I wojny światowej: brutalne wojny artyleryjskie na wyczerpanie, które według ostatnich szacunków Zełenskiego zabijały setkę ukraińskich żołnierzy dziennie.

Może być więcej.

Zełenski ujawnił również, że „dziesiątki tysięcy ukraińskich mężczyzn i kobiet” zostało już zabitych, a gospodarka była wrakiem.

15% populacji schroniło się za granicą, a 40 miliardów dolarów pomocy wojskowej i finansowej, którą właśnie przegłosował Kongres USA na Ukrainie, potrwa w najlepszym wypadku na sześć miesięcy.

Tak więc Ukraina może w końcu zdecydować się na samodzielną decyzję o zaakceptowaniu porozumienia pokojowego, które przywróci jej przedlutowe granice i pozwoli Rosji zachować dotychczasowe podboje.

Jednak Rosja nie złożyła jeszcze tej oferty i nie jest rolą Kissingera, by sugerować zmuszanie Kijowa do takich ustępstw.

Jeśli chodzi o „nie zawstydzać Rosji”, to jest to naprawdę krępujące.

Na drugim końcu mamy 91-letniego George’a Sorosa, który ostrzegł zgromadzonych Władców Wszechświata (Oddzielenie Ziemi), że rosyjska inwazja na Ukrainę grozi „początkiem III wojny światowej” i może zasygnalizować „koniec cywilizacji”.

Soros wrzucił do miski również wiele innych rzeczy – kryzys klimatyczny, rozprzestrzenianie się autorytarnych reżimów, pandemia Covida – więc ostatecznie nie było jasne, czy uważał, że sama wojna na Ukrainie może zniszczyć cywilizację.

Ale był to list najeżony śmiercią, delikatnie mówiąc.

Sorosowi musi się wydawać, że jego biznes na całe życie się rozpada, ponieważ spędził ostatnie trzy dekady i większość swojej fortuny, próbując wspierać otwarte i demokratyczne społeczeństwa, szczególnie w Europie Wschodniej.

Ale to nie zadziałało na Węgrzech (gdzie się urodził), nie zadziałało w Rosji, a teraz wolność i demokracja Ukrainy jest atakowana.

George Soros, założyciel i prezes Open Society Foundation, ostrzegał, że wojna na Ukrainie może doprowadzić do:

Ronald Zack/AFP

George Soros, założyciel i prezes Open Society Foundations, ostrzegał, że wojna na Ukrainie może doprowadzić do „końca cywilizacji”. (Zdjęcie pliku AP/Ronald Zack)

Spotkałem Sorosa pod koniec sierpnia 1989 roku w Budapeszcie, kiedy wszystko wydawało się jasne, nowe i pełne obietnic.

Rządzone przez komunistów Węgry otworzyły swoje granice na Zachód, a ja przeprowadziłem wywiad z radykalnym antykomunistycznym przywódcą studenckim Viktorem Orbánem, który zabrał mnie na spotkanie ze swoim nowym patronem, Georgem Sorosem.

Soros ochoczo wypytywał mnie o Związek Radziecki, gdzie spędziłem większość lata, a ja powiedziałem mu, że niedługo nastąpi zmiana.

I wszystko przyszło zgodnie z planem: upadek muru berlińskiego, demokracja w „podległych” krajach Europy Wschodniej, upadek Związku Radzieckiego.

Był tak samo zadowolony jak ja i setki milionów innych.

Teraz to już nie jest radosny, pewny siebie poranek.

Orbán jest „miękkim” populistycznym dyktatorem na Węgrzech, Rosja przekształciła się w ostrą dyktaturę, Xi prawdopodobnie dostanie swoją trzecią kadencję i zostanie stałym władcą Chin tej jesieni, a Donald Trump może powrócić na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych w 2024 roku.

Ale nawet pełnoprawna inwazja Rosji na Ukrainę (co jest wysoce nieprawdopodobne) nie spowoduje „trzeciej wojny światowej”.

„Koniec cywilizacji” nie jest bliski.

Nigdy nie jest tak dobre, jak wydaje się optymistycznym młodym mężczyznom i rzadko jest tak mroczne, jak rozczarowani są starsi mężczyźni.