Biegowelove.pl

informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Coronavirus Covid 19: Główny doradca naukowy premiera, Juliette Gerrard, mówi, że Nowa Zelandia wykorzystała szczęście wirusa

Juliette Gerrard, główna doradczyni naukowa premiera, opowiada o tym, jak zmierzyć się z Covid-19 i wyjść na górę. Punkt wideo/widok do produkcji

Naukowiec, który odegrał kluczową rolę w reakcji Nowej Zelandii na koronawirusa, powiedział, że naród wykorzystał swoje szczęście, aby wyeliminować chorobę i teraz szuka doświadczeń innych krajów, aby ustalić, kiedy może ponownie otworzyć swoje granice.

Juliette Gerrard jest głównym doradcą naukowym premier Jacindy Ardern. W wywiadzie dla Associated Press opisała ewolucję w podejściu tego kraju do Covid-19, od jego chaotycznych początków do kalkulacji ryzyka i nagród, jakie czekają go w przyszłości.

Ardern w tym miesiącu wyznaczyła Gerrard na drugą trzyletnią kadencję, mówiąc, że odgrywa „nieocenioną rolę”. Gerrard, 53 lata, profesor na Uniwersytecie w Auckland, który zajmuje się badaniem biochemii białek, otrzymał tegoroczną honorową „Lady”.

Gerrard powiedziała, że ​​kiedy wirus pojawił się po raz pierwszy w zeszłym roku, informacje na jego temat zmieniały się tak szybko, że musiałaby odwołać porady, które uważała za potężne zaledwie kilka dni temu.

„Nie było absolutnie czasu na jakiekolwiek przemyślane badania lub prace pisemne”, powiedziała. „Wszystko to było ustne”.

Juliette Gerrard na Uniwersytecie w Auckland.  Zdjęcie / Greg Booker
Juliette Gerrard na Uniwersytecie w Auckland. Zdjęcia / Greg Booker

Powiedziała, że ​​Ardern chce poznać szczegóły.

„Ciągle bombardowałem go fragmentami audio, informacjami, wykresami, wszystkim, czego potrzebowałeś” – powiedział Gerrard.

„Zawsze mówi mi, że nie jest naukowcem, ale myślę, że jest naukowcem” – powiedział Gerrard. „Ona myśli bardzo naukowo. Lubi widzieć wszystkie dane w szczegółach”. „Myślę, że komunikuje to tak dobrze, ponieważ naprawdę zagłębia się w szczegóły, a następnie poleciał helikopterem, aby zobaczyć, jak uprościć przekaz”.

Gerrard powiedział, że być może najważniejszą radą, jakiej udzieliła na początku, było porównanie studiów przypadków z krajów takich jak Włochy, Iran i Wielka Brytania, gdzie początkowe reakcje były słabe, z miejscami takimi jak Singapur, Hongkong i Tajwan, gdzie radzili sobie lepiej.

READ  Covid-19: Szczepionka Pfizer zatwierdzona do stosowania w Nowej Zelandii przez 12 do 15 lat

„Kraje, które miały SARS, zdały sobie sprawę, że trzeba działać bardzo szybko, a ze względu na długi okres inkubacji wirusa można prześledzić drogę wyjścia z epidemii” – powiedział Gerrard.

Gerrard powiedział, że kraje z planami reagowania na grypę skupiły się bardziej na łagodzeniu epidemii, co nie działało w przypadku Covid. Powiedziała, że ​​Nowa Zelandia była w stanie szybko odejść od swoich planów reagowania na grypę.

Powiedziała, że ​​naród ma zalety, w tym jego odległe położenie i stosunkowo niską gęstość zaludnienia. Powiedziała jednak, że wiele innych krajów o podobnych zaletach nie poradziło sobie z epidemią.

– Myślę, że dobrze wykorzystaliśmy nasze szczęście – powiedział Gerrard.

Gerrard powiedziała, że ​​jej odpowiednicy w innych krajach często udzielali swoim przywódcom podobnych informacji, ale czasami podejmowali bardzo różne decyzje.

Nowa Zelandia była w stanie wcześnie powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa ze społeczności, zamykając swoje granice i nakładając ścisłą blokadę.

Gerrard powiedziała, że ​​przygotowuje się do opozycji, kiedy kraj po raz pierwszy został zamknięty, ale była zdziwiona, że ​​nie było sprzeciwu, przynajmniej na początku.

„Pozwolenie społeczne na to było tam” – powiedziała. Dzieje się tak po części dlatego, że został tak dobrze zakomunikowany przez naukowców, polityków i premiera.

Wprowadzenie szczepionki w Nowej Zelandii przebiega powoli.  Zdjęcie/ Bevan Conley
Wprowadzenie szczepionki w Nowej Zelandii przebiega powoli. Zdjęcie/ Bevan Conley

Nowa Zelandia naliczyła tylko 26 zgonów z powodu wirusa, a przez większość ostatniego roku ludzie byli w stanie żyć normalnie, z kilkoma ograniczeniami.

W porównaniu z innymi krajami rozwiniętymi wprowadzanie szczepionek w Nowej Zelandii jest powolne. Tylko 11% populacji otrzymało pierwszą dawkę szczepionki, a 6% było w pełni zaszczepionych.

„Jeśli rozejrzysz się po świecie, z grubsza mówiąc, miejsca, które go trzymają, są najwolniejsze do szczepienia. Można by się tego spodziewać, prawda?” powiedział Gerard. „Miejsca, w których umierają ludzie, będą znacznie silniejsze pod względem statusu zaszczepienia, a społeczeństwo będzie bardziej zmotywowane do zaszczepienia. Ludzie reagują na ten obecny strach”.

READ  Republikanie zastępują Liz Cheney zwolenniczką Trumpa Elise Stefanik

Jednak sytuacja naraziła Nową Zelandię na wybuch epidemii.

Gerrard powiedziała, że ​​dostarczyła Ardern w zeszłym tygodniu wykres Tajwanu, który Nowa Zelandia postrzega jako wzór do naśladowania, ale teraz ma do czynienia z poważną epidemią. Jej rady dla Ardern i innych urzędników? To powinno dać nam wszystko do myślenia.

„Tajwan to po prostu naprawdę niesamowity widok, ponieważ nie mają nic, więc osiągnęli ogromny wzrost” – powiedział Gerrard.

Uważa jednak, że obawy w Nowej Zelandii są pozytywne.

„Jestem osobą pełną do połowy szklanki” – powiedział Gerrard. „Więc widzę frustrację, że nie dostajemy szczepień, jako dobry znak, że ludzie chcą się szczepić”.

Nowa Zelandia chce mieć szczepienia dla wszystkich do końca roku. Ponowne otwarcie granic może jednak oznaczać, że Nowa Zelandia będzie musiała dostosować swoje zerowe podejście do wirusa.

„Będzie wiele naprawdę skomplikowanych wyborów dotyczących apetytu na ryzyko” – powiedział Gerrard. „Gdybyśmy go wpuścili, byłoby więcej przypadków. Ludzie poważnie zachorowaliby. Więc to jest równowaga, jaki jest sens otwierania granicy dla dowolnego kraju, w porównaniu z ryzykiem zamknięcia wkrótce potem?”

Kalkulacja nie polega tylko na zapewnieniu szczepienia pewnego procentu całej populacji, ale także na tym, aby grupy wysokiego ryzyka, takie jak osoby starsze, Maorysi i mieszkańcy Pacyfiku, mieli duży zasięg.

Gerrard powiedziała, że ​​uważnie śledzi Izrael, gdzie rośnie liczba szczepień i ponownie otwierają się granice.

“Mówią, że istnieją kraje wysokiego ryzyka i kraje niskiego ryzyka. Możesz potrzebować dowodu, że zostałeś zaszczepiony. Możesz potrzebować dowodu, że masz przeciwciała. I eksperymentują ze wszystkimi tymi rzeczami “- Gerrard powiedziany. „Myślę więc, że będąc trochę w tyle za krajami takimi jak ten, które teraz próbują się otworzyć, możemy się od nich uczyć”.

READ  Prezydent USA Joe Biden i premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zadają na pierwszym spotkaniu ciepły ton
Koronawirus choroba